Kobieta, mÄĹźczyzna, przyjaciele
Pod skrzydła Fundacji BONO trafiła 9-miesięczna sunia o imieniu NANA. Nanusia jest na razie lekko wystraszona, ale jest bardzo wesoła i przyjaźnie nastawiona do ludzi i zwierząt. Jest łagodna w stosunku do dzieci. Do tej pory mieszkała w domu, w którym miała towarzystwo psie i kocie. W tej chwili przebywa w bezpłatnym domu tymczasowym pod Zieloną Górą. Została odrobaczona, zaszczepiona i zakroplona preparatem przeciwpchelnym (niestety była mocno zapchlona ) - łączny koszt to 85zl. Na razie mam tylko jedną fotkę, bo ciężko ją uchwycić, od czasu kiedy poznała smak wątrobowych ciasteczek nie odstępuje mnie na krok
Jeśli ktoś chciałby pomóc Nanusi to podaję dane, każda nawet najdrobniejsza kwota jest dla nas w tej chwili cenna!
Fundacja Pomocy Zwierzętom "BONO"
ul.Wielkie Młyny 16
80-849 Gdańsk
Nr konta: 53 1240 1268 1111 0010 3558 4567
sliczna, wystraszona dziewczynka- zycze jej wspanialego domku..i to szybko :)
Ładniucha

Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się więcej zdjęć

Śliczności!!!!!
Rano Nanusia bardzo się ucieszyła na mój widok, merdała radośnie ogonkiem i jak wyszła z kojca to tylko się tuliła i czekała na głaski


Śliczna niunieczka, już ją wrzuciłam do siebie na FB i udostępniłam

cromiki dziękuję Wam serdecznie




ale...przynajmniej cromikowi nie będzie przychodził do głowy "jakis " bernardyn





Znam ten ból, znajomi od goldenów kazali mi się puknąć w głowę, jak się dowiedzieli, że adoptuję Maremmano Abruzesse

ojj tak cromik ma miękkie serce , ale całe szczęście, że cromikowa wie co to twarda...


Jakby nie patrzeć Bernardynom blisko do Podhalanów. Zresztą zawsze mówiełem że oprócz Podhalana, który jest na pierwszym miejscu zawsze chciałem mieć Bernardyna . . . A jak Cromikowa taka mądra to niech powie kogo ostatnio na wystawie wypatrywała. I to na pewno nie był Podhalan, ba to nawet nie było podobne do podhalana

. . A jak Cromikowa taka mądra to niech powie kogo ostatnio na wystawie wypatrywała. I to na pewno nie był Podhalan, ba to nawet nie było podobne do podhalana

Czyżby niufka ?

nie, to nie był niufek. To będzie szok dla Wszystkich

No to dawaj, szokuj


Landseer?

pomóż coś chłopie, duże, małe, włochate, gładkowłose...?
Czyzby duze i nastroszone z pomponikiem na końcu??

gudzik wie

i cromiku kochany - podziękuj swojej mamusi za to, że zainteresowałam się tą rasą

ojej, jeszcze wojnę domową wywołamy

Duży szwajcarski pies pasterski? Tylko że on ani nastroszony, ani z pomponikiem.... Bo chyba nie o dużego pudla chodzi?


Wiem, to pewnie jest Leonberger

Ja też się za nimi oglądam i za niufkami też


Dalszą część dyskusji o tym co się Cromikowej spodobało przeniosłam tu :
( żeby nienapudlić tu za bardzo

http://www.podhalan.fora.pl/plotki,16/jaka-rasa-oprocz-odhalanow,4791.html
Wracając do tematu Nausia wyczesana i w końcu ma też wyczyszczone uszy




Ależ Nana ma rozkoszny nosio

Nie zgrałam zdjęć, a jestem w Szczecinie, a aparat w domu.... może cromik później będzie miał chwilę, a jak nie to ja dopiero w poniedziałek będę mogla dodać fotkę Nanusi.
Najnowsze wieści są takie, że Nanusia świetnie czuje się w domu, umie chodzić po panelach i jest bardzo radosnym psem

Z mojej strony kolejne informacje po weekendzie, psiaki zostały pod opieką cromika

zrobiłam nawet fotkę, wrzucę później,
fotka dalej w aparacie cromikowej





dziękuję serdecznie BS za wizytę przedadopcyjną



zaległe zdjęcie Nanusi


Uploaded with ImageShack.us
No to gratulacje dla wszystkich - BS, Nany i bialych kuleczek...i oczywiscie ich mamusi :)
zaległe zdjęcie Nanusi

Tylko jedno



Dobrze, że choć cromika widać kawałek- zawsze to jakiś kawałek faceta na tym zababionym forum


Matuś, zapraszam do nas na sesję



Jaka ona gładka !

wydaje mi się, że ona jest zmieszana z labradorem - pasowałoby to patrząc również na jej temperament

Faktycznie gładziutka :) ale bielutka za to! (Widać że u was

ona jest młodziutka i jest pewnie z tych...krótkowłosych



podhalańskie trio


Busia rozpoznaję, a dziewczyny? Która stoi, a która...hmmmm...stoi na głowie?

licząc "od góry": Busio, Nanusia, Gojesia

Kupa podhalana

Czyli z tego wynika, że Nana świeci oczami

Czyli z tego wynika, że Nana świeci oczami

ciekawe tylko za kogo:D dnia 05 Październik 2012 20:14:31, w całości zmieniany 1 raz
Czyli z tego wynika, że Nana świeci oczami

ciekawe tylko za kogo:D
Za całą resztę

Szczęśliwej podróży do domu Nana


Gdzie ta moja nowa Pani

Pani przyjechała, odebrała Nanusię i obie szczęśliwe pojechały do domku

Maleństwo pojechało do domku a wątek jedzie do Udanych


Powodzenia mała


To co ... ?
Do udanych chyba ?

Już się robi, I to z przyjemnością !

bu ha ha ha
adopcja bardzo udana!!!
We dwie w jednym czasie przenosiłyśmy Nanusię do UDANYCH - mc mother była szybsza

Jesi, Nanka już JEST w Udanych


widzę, widzę i ogromnie się cieszę



Wobec tego adopcja na pewno będzie udana

Szczęścia,zdrowia ,pomyślności !

Dla Nany i jej domowników

Powodzenia w nowym domku!

Podróż do domu i pierwszy dzień minął spokojnie.
Koty przeżyły



zwiedzam swój ogród :

zapoznaje się ze swoimi kotami :

Bardzo się cieszę że Nana trafiła do tego własnie domu


Dziękuję też cromikom za opiekę na sunią

Sunia wygrała los na loterii. Niech żyją razem długo i szczęśliwie.
Żeby moje wszystkie papiki trafiały do TAKICH domów... :)
Dziękuję za miłe słowa. Nana czuje się dobrze, jest po pierwszej wspólnej wizycie u " swojego" lekarza. Najlepiej czuje się w domu i dalej dobiera się do miseczek kocich ( ku ich ogromnemu zdumieniu). Trochę czasu jeszcze upłynie zanim Nana zapomni o tym co przeżyła we wcześniejszym okresie swojego życia.
Witamy dom Nany na forum

Trochę a nawet więcej niż trochę upłynie zanim zapomni .
Ale wreszcie zapomni a wtedy


Wtedy to już jest sama radość i szczęście -wiem co mówię bo właśnie tak mam


Też się bardzo cieszę, że zawitała Pani na nasze forum:)
Nie mogę się doczekać opowieści o życiu Nanki w jej nowym domu.
Na pewno odwdzięczy się wszystkim co ma najlepsze za Pani wielkie serce

Powodzenia!
Oooo witamy serdecznie

Pozdrowienia dla Nanusi od Gojki, Domisia, Ani i Pawła

Tak, tak...zdjęć mam mnóstwo, ale potrzebne jest mi "techniczne
szkolenie".
Zajmie mi to trochę czasu.
Dziękuję i pozdrawiam.
[img]

[/img]
Nana - papcie są najlepsze i dywany też.
[img]

Uploaded with ImageShack.us[/img]
miski kocie cały czas mi się podobają
[img]

Uploaded with ImageShack.us[/img
Zadomowila się Nanusia na dobre. Bardzo ladnie wygląda, a jak czysciutka i biala

Pozdrawiamy Pawel i Ania
Chodzimy razem na spacery, głównie do lasu. Jest już coraz lepiej, oczywiście na smyczy i szelkach, widać u niej strach, gdy spotykamy przypadkowych ludzi, głównie mężczyzn ( tylko pewien "typ").
Przyjaźnie zachowuje się widząc inne pieski - unikamy bezpośredniego kontaktu - druga seria szczepień dopiero za tydzień - kojca nie znosi, wobec tego przebywa w domu.
Jeszcze trochę zdjęć. Serdecznie pozdrawiam.
[/img]

Uploaded with ImageShack.us
[img]

[/img]

Uploaded with ImageShack.us
Ushee ona nie przestanie wyjadać kotom, będzie to robiła całe życie


O! Nanusia miała pluszaka !


Widać, że się lubi opiekować mniejszymi stffforzonkami

No tak towarzyska jest i lubi sobie pozuc :):)
O! Nanusia miała pluszaka !





Ooo, zapowiada się dobrze, są zadatki na podhalana kanapowego

1. Kocie miski - tak. Koty ( teraz jadają na parapetach okiennych) są wciąż zaszokowane. Nasza poprzednia OP sporadycznie częstowała się zawartością kocich miseczek, a za to bardzo chętnie pozwalała im korzystać ze swoich smakołyków.
2. Pluszak był śliczny i dywan dwa tygodnie temu też.
3. Następnego chyba nie będzie, są sznurki, ale tylko w domu. W ogrodzie wszystko zakopuje, nawet patyki.
4. Z pewnością jest to PODHALANKA z dużym stażem kanapowym, lecz na przymusowym urlopie.
[img]

Uploaded with ImageShack.us
[/img]

Uploaded with ImageShack.us
Dlaczego nie będzie następnego pluszaka?
Przecież to co zrobiła z pierwszym to najfajniejsza zabawa

Ja moim daję kartony do zabawy - tak, żeby sobie podarły (nie zjadają na szczęście) robią to na podwórku - rozrywają w drabiazgi i zostawiają, a potem pańcia chodzi i zbiera

Ależ to nie był pierwszy pluszak. Znalazłam inne rozwiązanie; wpycham całą zawartość do środka, zaszywam i zabawa zaczyna się od początku.
To fajnie, że da się coś jeszcze pozbierać

Ja kartonu już nie posklejam


Śliczna ta "wygnana kanapowiczka"

Wygląda jakby była Wasza od zawsze

"Przymusowy urlop" na dywanie

Wygląda na uszczęśliwioną tymi dywanowymi pieszczotami:)
Bardzo miło oglądać takie zdjęcia.
Nanka czuje się z nami bezpiecznie, to widać - inne spojrzenie - oczy nie uciekają, już bez strachu pozwala dotykać tylną część ciała, witaminki wkładam od razu głęboko do pyszczka. Z domu najchętniej by nie wychodziła. Chodzimy na coraz dłuższe spacerki. Po 2-godzinnym marszu Nana pada i śpi, śpi, śpi..... Wieczorem krótki spacer " towarzyski" - poznaje" kolegów i koleżanki" z okolicy.
Okres ochronny skończył się - zaczynamy prawdziwe wychowanie (oczywiście tylko z nagrodami).
Nanka czuje się z nami bezpiecznie, to widać - inne spojrzenie - oczy nie uciekają, już bez strachu pozwala dotykać tylną część ciała
I to jest największa nagroda za przygarnięcie psa

Gratulacje dla Was i uściski dla Nanki

Chodzimy na coraz dłuższe spacerki. Po 2-godzinnym marszu Nana pada i śpi, śpi, śpi..... Wieczorem krótki spacer " towarzyski" - poznaje" kolegów i koleżanki" z okolicy.
Okres ochronny skończył się - zaczynamy prawdziwe wychowanie (oczywiście tylko z nagrodami).
LLLLLLLuuuuuuubiĘęęę to !!!!!!!

Chodzimy na coraz dłuższe spacerki. Po 2-godzinnym marszu Nana pada i śpi, śpi, śpi..... Wieczorem krótki spacer " towarzyski" - poznaje" kolegów i koleżanki" z okolicy.
Okres ochronny skończył się - zaczynamy prawdziwe wychowanie (oczywiście tylko z nagrodami).
LLLLLLLuuuuuuubiĘęęę to !!!!!!!






dziś "miesięcznica" nowego życia Nanki i jej Pańciostwa

bardzo się cieszę patrząc na zdjęcia i czytając o ufnym spojrzeniu Nany

dziękujemy Ushee

ps. a wiesz że o Tobie myslałam w charakterze zgłoszenia do konkursu "do zwykłego bohatera"?



Jakie koty ?
Jest tu chyba jakaś bardzo ciekawa historia do opowiedzenia


Wygląda jakby była Wasza od zawsze Very Happy
My bardzo lubimy zwierzęta. Nasza intuicja ich wspaniały instynkt i tworzymy szczęśliwe stadko.
"dziś "miesięcznica" nowego życia Nanki i jej Pańciostwa
bardzo się cieszę patrząc na zdjęcia i czytając o ufnym spojrzeniu Nany.
dziękujemy Ushee
ps. a wiesz że o Tobie myslałam w charakterze zgłoszenia do konkursu "do zwykłego bohatera"? - i wcale nawet nie ze względu na adopcje Nany (choć to też miałoby znaczenie bo nasze DS to bohaterzy ,przynajmniej dla nas) ale ze względu na te koty z drzewa. "
Ja również dziękuję - czas z Naną spędzam b. miło. Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam aż tak " dotleniona ". Spacery - jeden ze sposobów na poznawanie reakcji Nanki w różnych, niespodziewanych sytuacjach.
" koty z drzewa??? " Czyżby moja przygoda była znana


Jeszcze jedna info - Nana polubiła " dogo-chanelki". Trzeba uważać - dla niej to spa - dla nas wiadomo...
"" koty z drzewa??? " Czyżby moja przygoda była znana


dla mnie tak


a wiesz że o Tobie myslałam w charakterze zgłoszenia do konkursu "do zwykłego bohatera"? - i wcale nawet nie ze względu na adopcje Nany (choć to też miałoby znaczenie bo nasze DS to bohaterzy ,przynajmniej dla nas ) ale ze względu na te koty z drzewa
No to teraz już musisz koniecznie opisać o co chodzi z tym drzewem

nooooooo .... ja już nie mogę się doczekać, ale nie śmiem ponaglać



P.S. trochę o Nanie. Nana to jednak PODHALANKA - rozluźniona pokazuje coraz silniejszą osobowość - a myślałam, że mam cichego spokojnego pieska.

Kotu to sie pewnie nic nie stalo...
Kociak oddał Ci jedno ze swoich 7 żyć.
To ci przygoda!

A co tam Nanusia podhalańskiego pokazuje ?


Nooo,niezła "przygoda"

A kot pewnie spadł na 4 łapy ,otrzepał się i po sprawie

Oczywiście kociak miał i ma się świetnie. To ten czarny na jednym z pierwszych zdjęć z Naną.
A co tam Nanusia podhalańskiego pokazuje ?
Pilnuje, chce być pierwsza i najważniejsza, sprawdza i próbuje, czy da się rządzić całym "stadkiem."
:)
Uwielbiam pieszczoty i zakopywać wszystko nosem.[img]

Uploaded with ImageShack.us[/img]
kocham szaleć, im szybciej tym lepiej.[img]

Uploaded with ImageShack.us[/img]
Odpoczywać też lubię, najchętniej, gdy moja pani tego nie widzi.[img]

Nana czuje się coraz lepiej, chociaż pewne sytuacje wciąż wywołują w niej ( już nie strach) lęk. Do mężczyzn nie jest nastawiona pozytywnie, zanim zareaguje sprawdza: bać się ? rozluźnić się, czy może groźnie powarczeć? (wszystkie te reakcje poznałam)
Pewnego dnia byłyśmy w lesie, Nana puszczona luzem z całą siła ( 40kg) wpadła na mnie( była to zdecydowanie moja wina) - wiadomo co sie stało. Nana jak prawdziwa OP otoczyła mnie czułą opieką, żadne skoki, grzecznie na smyczy z własnej woli, przy nodze doprowadziła mnie do domu. WSPANIAŁY PIESEK.

Oooooo proszę, podhalan kanapowy

Kolejna...pfffffff

Związek kanapowców rośnie w siłę i zatacza coraz szersze kręgi

No, ale po takim szaleństwie gdzie sie lepiej odpoczywa jak nie na miękkiej kanapie pachnącej zapachem pańci

Oooooo proszę, podhalan kanapowy

Zakładaj KK(klub kanapowca) i przyjmuj zapisy

oj, Ushe Nana Cie poturbowała, a Ty mowisz "wspaniały piesek"? To ...miłość

Klubowicze kanapowcy czy widzicie że Nana pokazuje Wam (i nam


Moj ostatni tymczas w czasie rozmow z potencjalnymi DS mial jeden warunek postawiony- MUSI miec pozwolenie na kanapowanie...inaczej dom zostanie odrzucony natychmiastowo :)
W umowie adopcyjnej jutro dopiszemy, bo Tygrysek jedzie do dowego domku wlasnie jutro

Jeju a ja nie chce Mayi na kanapie.., starczy, ze mam 2 koty i my we dwoje, i juz i tak jest malo miejsca...a Maya w lozku to juz wogole, wystarczy, ze kuzynka Miko skacze po wszystkim co sie da...Maya jest za wielka i i tak chce siedziec na moich kolanach, a teraz linieje, i kudly sa dokladnie wszedzie....
Ciepła, mięciutka i posapująca OGROMNIASTOŚĆ - to właśnie o to chodzi

Klubowicze kanapowcy czy widzicie że Nana pokazuje Wam (i nam


Ciepła, mięciutka i posapująca OGROMNIASTOŚĆ - to właśnie o to chodzi.
Tak, głównie o to - sama przyjemność. Przyjmując Nanę powiedziałam sobie żadnych kanap ani łóżek ( a mam doświadczenie w tych przytulankach), lecz nie przewidziałam jej sprytu. Mój 40kg szczeniaczek OP wieczorem idzie spać na swoje legowisko a rano jest obok mnie.

Bo się w nocy psie dziecko stęskniło

Do tej pory o przeszłości Nany wiedziałam niewiele. Nadal zaskakuje mnie w nowych (dla mnie) sytuacjach, które zdecydowanie kojarzą jej się z tym czego wcześniej doświadczyła - były i są to z pewnością wspomnienia przykre.
Ostatnio zabraliśmy Nankę ze sobą do mieszkania w bloku, uprzedzając gospodarzy, że będziemy b. krótko ze względu na pieska. Ku naszemu zdumieniu ( i zadowoleniu) Nana weszła i zachowała się tak jakby mieszkała tam od zawsze, nawet rozkład mieszkania był jej świetnie znany.
Wniosek: Historia jakich wiele, szczeniaczek w mieszkaniu pieszczony, podziwiany, a .... potem wydany.

A może szczeniak podarowany w prezencie ...

Najwazniejsze, ze teraz ma odpowiedzialna rodzine :)
Tak, b. możliwe, że był to mały prezencik, bo w tym mieszkaniu Nana zdecydowanie czuła się dobrze i bezpiecznie. Jeszcze raz w drugi dzień Świąt ponownie wybraliśmy się w to samo miejsce - reakcja taka sama, lecz tym razem Nanka śledziła każdy mój ruch.
Nanusia jest w dobrych rękach, już uwielbia wszystkich członków rodziny
i na spacerach dobrze się czuje z innymi osobami.
Wszystkim składam serdeczne życzenia z okazji zbliżającego się 2013 ROKU.

Dziękujemy za życzenia

Dla Was także samych dobrych dni w Nowym Roku

Witam wszystkich serdecznie,
Nana to prawdziwa OP (mówimy o jej osobowości), całe szczęście, że mam doświadczenie w rozszyfrowywaniu jej zachowań i - sądzę - właściwym prowadzeniu. W pewnych sytuacjach to tresura a nie wychowywanie - tresura - monotonne teraz już niedopuszczanie do nagannych zachowań, a regularne nagradzanie reakcji pozytywnych. Jeszcze kilka miesięcy pracy, a będzie to przyjaźnie-bezpieczna-współpracująca z opiekunami OP.
W poniedziałek 28.01.2013r w klinice wet. Nana jest umówiona na zabiegi: sterylizacja, sprawdzenie-wykluczenie ewentualnej dysplazji, oczyszczenie trzeciej powieki.
A tutaj kilka zdjęć: Jak tam, bawimy się???
[img]

Uploaded with ImageShack.us[/img
Nie udało mi się dołączyć n/w zdjęć do poprzedniego postu. Pozwalam sobie załączyć je tutaj.[img]

Uploaded with ImageShack.us
Dorri zaczekaj, już pędzę.
[/img]

Uploaded with ImageShack.us
PRZYJACIELE

Jak milo widzieć Nanusię



Ale ładnie Nanusia wygląda :) bielsza niż śnieg :)
Wzorcowa biel

A spojrzenie, jak u tego kota w Shreku

A spojrzenie, jak u tego kota w Shreku

I te ogniki w oczkach

Pozdrawiamy Nanę zimową

Też mam wrażenie, że przybrała na wadze i... nie wiem, ale chyba jakby "wydoroślała"? tak z proporcji mi się wydaje, bo minę ma nadal dzieciuchowatą i taką słodką

Życzę udanej wizyty w poniedziałek i czekamy na wieści:)
trzymam kciuki w poniedziałek ,...tylko jak ja będę pracowac w poniedziałek?

cromikowa
Panienka chyba przybrała na wadze?
mc_mother
, bo minę ma nadal dzieciuchowatą i taką słodką
cromik
Ale ładnie Nanusia wygląda :) bielsza niż śnieg :)
Biel wzorcowa. Nie można jej nie szczotkować. ( O jej charakterze innym razem.)
Dziękuję za "kciuki"i dobre słowa.

Nana po zabiegu. Bioderka w porządku, oczka wyskrobane. Teraz odpoczywa.
Do samochodu wsiadła sama. Za dwa dni wizyta kontrolna.
Cieszę się, że wszystko w porządku:)
To teraz szybkiego powrotu do formy życzę Nanusi

Tylko nie majstruj przy ranie mała


Dzięki

Dochodź do siebie psinko

I jak się czuje rekonwalescentka?
We wtorek było trochę ciężko, sporo wymiotowała, rozmowa telefoniczna z wet. nas uspokoiła, wieczorem było lepiej zjadła odrobinę. W środę była niesamowicie głodna i zazdrosna ( to jedna z jej cech charakteru) o jedzenie kotów, które dawałam im w tajemnicy i po cichu. W środę rano byliśmy też w klinice, dostała zastrzyki "ochronne", wieczorem króciutki spacerek. A dzisiaj najchętniej poszalałaby w ogrodzie, lecz jest na to trochę za wcześnie i za mokro.

Czyli ... wszystko zmierza w dobrą stronę




Bardzo się cieszę z dobrych wieści

Już niedługo będzie mogła znów szaleć po ogrodzie

Nana po zabiegu.[img]

Uploaded with ImageShack.us
Jak tu się ułożyć... tyle zabezpieczeń[/img]
[img]

Uploaded with ImageShack.us[/img]
Nie... to nie to.[img]

Uploaded with ImageShack.us[/img]
Co tu zrobić???


Uploaded with ImageShack.us[/img





Uploaded with ImageShack.us[/img]
Pięękne

Pańcia, kup dziewczynce większą kanapę- zobacz jak się męczy


Pięękne
Pańcia, kup dziewczynce większą kanapę- zobacz jak się męczy.
O to będzie trudno, Nana wszędzie chodzi za mną, a to jest pokój w którym pracuję i kanapa służy głównie do siedzenia.

Się wkomponowała ...

Po długiej przerwie Nanna wszystkich pozdrawia. Nanna jesień 2013
[img][img]URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b64aa30a12b182d4]

[img]URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a95067de56ae2f09]

Nanna wiosna 2014
[img]

[img]

ale wypiękniała



[img]

[img]

[img]



Piękna dama z niej :)
Normalnie przeżyłam szok! Jak ona się zmieniła! U nas to jeszcze był dzieciak, a teraz piękna pannica

Dama na całego, do tego jaka piękna!

Nana się znalazła !

Piękna pannica





[img]


Miłość i jeszcze raz miłość



No tak, to bardzo czesto dotyczy zwierzat z odzysku.
Ktoś kiedyś się zastanawiał czy Nana to podhalanka


Witaj, miło mi. Masz całkowitą rację. Gdy odbierałam Nannę padło zdanie, że jest ona chyba zmieszana z labradorem, krótka sierść. Moja pierwsza OP ( o bardzo silnym podhalańskim charakterze), gdy była mała wyglądała podobnie, po 2-3 latach stała się ogromna i puszysta - tak jak Nanna.
"Buzię" Nannka ma podobną do labradora, ale nie charakterek, no może .....apetyt też.


przecież u niej ani jednego włoska z labradora nie ma, jakies ploty na jej temat ktos powiedział, podhalanka całą gebą
