Kobieta, mÄĹźczyzna, przyjaciele
http://schronisko.avx.pl/psy-do-adopcji/item/884-tycio
W niedzielę w schronisku w Zielonej Górze wypatrzyłam przepięknego bernardyna o imieniu Tycio Tycio jest ogromny! W kłębie ma 86cm, głowę ma taką jak mój Domiś z Goją razem wzięci. Jest bardzo w typie rasy, łagodny do ludzi i do psów, w schronisku jego wiek określono na 3 lata, moim zdaniem jest dużo młodszy. Tycio cudem uniknął śmierci (więcej o tym w linku, który podałam), tu jest więcej jego zdjęć:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/174329-Schronisko-w-ZIELONEJ-G%C3%93RZE-Mo%C5%BCe-tutaj-znajdziesz-swojego-wiernego-przyjaciela/page69
Byłam też dziś w schronisku z cromikiem, mieliśmy dosłownie wejść i wyjść, tak tylko żeby Paweł zobaczył Tycia staliśmy przy klatce, kiedy przyszła pracownica schroniska i otworzyła klatkę, żeby wymienić mu wodę, a wtedy cały uradowany Tycio wyślizgnął i wypadł wprost w objęcia Pawła
Tycio jest bardzo silny, sama nie odważyłabym się z nim wyjść. To taki duży dzieciak, miś o małym rozumku
potrzebuje osoby, która nauczy go podstawowych komend i będzie w stanie nad nim zapanować (chodzi mi o jego masę i energiczne usposobienie, Tycio nie wykazuje cienia agresji).
O jaki fajny :) Link z dogomanii mi nie działa, więc nie mogłam obejrzeć więcej zdjęć

poprawiłam link, Tycio miał strasznie zaniedbaną sierść, dlatego musiał zostać ogolony
Widziałam go na FB.
Bardzo fajna psina.
Przydaliby się kochający ludzie. Tym bardziej, że to bardzo ufny i pogodny młodzieniec

Tycio nadal w schronie

Nie wyrabiam nerwowo jak czytam takie historie, od razu skacze mi ciśnienie do 220. gdybym ja ich dorwała...To by tycio z nsich zostało

Ale mi pomoc


Fajny chłopak z Tycia- może komuś wpadnie w oko

Nie wyrabiam nerwowo jak czytam takie historie, od razu skacze mi ciśnienie do 220. gdybym ja ich dorwała...To by tycio z nsich zostało

Wczoraj w regionalnej był reportaż o uratowanym przez strażaków psie, którego ktoś zamurował w betonowym bunkrze żywcem, jeszcze żył bo ktoś usłyszał jęki i zadzwonił po straż.
Nie potrafię nawet skomentować tego wszystkiego.
Beata, to wszystko dlatego że byliśmy na urlopie więc dopiero po powrocie zadzwoniłam do Marcina. Jemu najlepiej pasuje spotkać się w schronisku w godzinach kiedy ja pracuję albo w weekend, a ten teraz ma już zajęty, stąd spotkamy się dopiero za tydzień. To i tak dla mnie duża pomoc, bo sama nie czuję się na siłach aby Tycia wyprowadzić, a i też nie wiem jak z nim pracować. Bardzo liczę na odzew z Fundacji, która zajmuje się bernardynami, w prawdzie na ich stronie jest info, że codziennie mają po kilka zgłoszeń i nie wyrabiają finansowo (mają pod opieką 89 psów i 10 koni), ale z drugiej strony Tycio jest młody, zdrowy, wykastrowany, zaszczepiony, nie wymaga wkładu finansowego poza wyżywieniem i ewentualnym transportem do DT. On w schronisku nie ma szans na adopcję... potrzebuje opieki osoby doświadczonej, aby nabrał ogłady, a w nowym domu moim zdaniem nie może być dzieci, musi to być rodzina aktywna, najlepiej z dużym ogrodem i solidnym płotem, kojec odpada, no i rodzina musi mieć doświadczenie z dużymi psami. Gdzie szukać takiego domu?

No właśnie, gdzie... Ale może ktoś się Tyciem zainteresuje, jest taki piękny. Niemożliwe, żeby nikt nie chciał takiego fajnego psa.
Mam nadzieję, że Marcin coś doradzi i chłopak znajdzie dobry dom. dnia 18 Sierpień 2012 11:17:40, w całości zmieniany 1 raz
Trzymam kciuki za wielkopsa:)
Niestety Fudnacja od Bernardynów nie odpowiedziala na mojego maila, natomiast skontatkowali się ze schroniskiem w sprawie innego psa i przy okazji dziewczyny przypomnialy się o Tyciu, przez chwilę byla nawet opcja domu dla niego (za pośrednictwem Fundacji), ale nie doszlo to do skutku (wlaściwie to nie wiem dlaczego). Obecna sytuacja Tycia jest taka jak wcześniej, czyli jest malo osób zainteresowanych, a jak już takowe są to się po prostu nie nadają na dom dla takiego psa. Z dobrych stron mogę powiedzieć, że w końcu udalo mi się dotrzeć do Tycia ze szkoleniowcem i taka jest jego (a wlaściwie jej) opinia po pierwszym spotkaniu szkoleniowym:
Tycio to przyjazny, dosc energiczny pies, latwo nawiazuje kontakt z czlowiekiem, chetnie podejmuje wspolprace, dosc latwy w szkoleniu. Nie przejawia agresji w stosunku do psow, jest nimi jednak bardzo zainteresowany, co moze sprawiac problemy na spacerach. Nie przejawia agresji do ludzi, jednak silnie pobudzony latwo wyladowuje emocje np ciagnac smycz, skaczac. Odpowiednie szkolenie sprawi, ze stanie sie nieklopotliwym, chetnym do wykonywania komend psem. Szczegolna uwage trzeba zwrocic na nauke chodzenia na smyczy oraz koncentracji na przewodniku przy rozproszeniach.
Beata pokazala mi co robić z Tyciem (jakie ćwiecznia) i będziemy razem z Pawlem go odwiedzać, to spotkanie podnioslo mnie na duchu, bo spodziewalam się, że to będzie trudniejszy temat


Bardzo proszę o pamięć o Tyciu i rozleklamowanie go wsród znajomych! To na prawdę fajny pies, tylko musi trafić do domu, który będzie świadomy tego, że to duży, silny pies, który wymaga trochę pracy.
Zapraszam na wątek Tycia na dogo:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/232411-Bernardyn-Tycio-wykopany-d%C3%B3%C5%82-ju%C5%BC-na-niego-czeka%C5%82
Pomóżmy Cromilowej rozreklamować Tyciego

Pomóżmy Cromilowej rozreklamować Tyciego

No tak, ale jakie sa plany ??
moze oglosznia zrobic ?? dac na f.b itp.
Ogłoszenia jak najbardziej, tylko ja kiepska jestem w pisaniu tekstów... może ktoś coś skleci, a ja ewentualnie poprawię jeśli jakieś informacje nie będą grały, generalnie dla Tycia szukamy od razu DS, no chyba że ktoś doświadczony wziąłby go na DT, ale wtedy nie wiem jak z finansowaniem
Dziś byliśmy u Tycia :) poćwiczyliśmy - Tycio sprawował się bardzo grzecznie - pokochał już moje ciasteczka i chwilami sam się o nie dopraszał, ale nie nachalnie tylko albo wpatrując się we mnie (co mnie baaardzo cieszyło, bo właśnie tego chcę go nauczyć) albo siadając przede mną. Wyjście z kojca (które było dla niego problemem do tej pory) przebiegło bardzo dobrze, dzięki temu że ja zajęłam Tycia smaczkami, a Paweł wszedł i zapiał smycz, powrót też bezproblemowo! Tycio wszedł do za smaczkami

Poza tym wyczesaliśmy Tycia, co ewidentnie mu się podobało, bo sam się nastawiał do czesania i nie było z tym najmniejszego kłopotu! Futerko bardzo fajnie mu odrasta. Przy następnej wizycie wyczyścimy mu uszy.




Właśnie chciałam prosić o aktualne fotki Tycia.
Śliczny pies. Już go widzę w pełnej sierści - cudo będzie

Zazdroszczę domkowi, który dostanie Tycia

Brawa dla Ani i Pawla :):)
Tycio wyglada coraz lepiej, tez jestem ciekawa jak cała siersc odrośnie.
Coraz piękniejszy jesteś Tyciu

Jeszcze z dwa miesiące i będzie futro w pełnej długości. Fajnie by wyglądał jakby miał takie długie jak Domingo :)
W ogóle to on mi się bardzo podoba

Czy jest zainteresowanie Tyciem?
Wrzucę go na FB do grupy Bernardyny w Potrzebie i na Molosy.
Niech chłopczyk szybko znajdzie fajny domek

Zobaczcie ile Tycio ma fotek

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.386845368051548.89775.122870101115744&type=1
Czy jest zainteresowanie Tyciem?
Tak jest ! Ja sie niem interesuje, tylko Cromikowa nie

Cromik Ty masz wielkie serce dla psów i pewnie wszystkie byś je adoptował

Rozumiem Cię doskonale, mam ten sam problem. Doszłam już do 4 psów i mój mąż mówi, że zrobiłam z domu psiarnię


Nie mogę wziąść już nawet tymczasa

Czy jest zainteresowanie Tyciem?
Tak jest ! Ja sie niem interesuje, tylko Cromikowa nie

Cromik - jesteś nieoceniony

Mnie on też bardzo interesuje, ale niestety tylko na obrazku


Ale bardzo, bardzo mu kibicuję

CROMIKOWA !!!!!! Widzisz niektórzy mają 4 psy a my tylko dwa i do tego w sumię małe

Proszę mi tu przestać męża buntować

Odnośnie Tycia to nie chcę zapeszać, ale wczoraj rozmawiałam z domkiem zainteresowanym jego adopcją


CROMIKOWA !!!!!! Widzisz niektórzy mają 4 psy a my tylko dwa i do tego w sumię małe

Tak Cromikowa, macie stanowczo za mało psów !

Tyciuchna trzymam kciuki za domek


Odnośnie Tycia to nie chcę zapeszać, ale wczoraj rozmawiałam z domkiem zainteresowanym jego adopcją


Trzymam kciuki a moje psiaki łapki za wspaniały domek dla Tycia

CROMIKOWA !!!!!! Widzisz niektórzy mają 4 psy a my tylko dwa i do tego w sumię małe

Tak Cromikowa, macie stanowczo za mało psów !

Biedna cromikowa- wszyscy jej męża buntują

Cromikowa nie daj się, bo Cie zapsią po uszy!

dobrze, ze zapsią a nie zapchlą


W sprawie Tycia nastąpił przełom i w piątek do schroniska przyjeżdża rodzina, która chce go adoptować


No to trzymamy mocno !

Trzymam kciuki za iskierki

Taki pies łapie za serce już na fotografiach - wierzę, że na żywo tym bardziej

Tyciu powodzenia! Oby rodzinka okazała się w porządku :)
Jesteśmy już po wizycie Pani Joli i Pana Wojciecha w schronisku, Tycio nie pojechał z nimi do ich domu i myślę, że dobrze się stało. Pani Jola i Pan Wojciech to wspaniali, przemili ludzie, mają ogromne serca dla psów i jestem przekonana, że ich psy miały i mają z nimi życie jak w bajce! Jednak jeśli chodzi o Tycia to byliśmy w tym względzie jednogłośni, że jemu jest potrzebny inny dom. Głównym powodem takiej decyzji jest temperament Tycia, Tycio potrzebuje właściciela, który poradzi sobie z jego energią i będzie potrafił zapanować nad nim kiedy np będzie chciał podejść do innego psa. Dodatkowo Pani Jola i Pan Wojciech uznali, że ich ogrodzenie nie jest na tyle wysokie/mocne, aby Tycio nie był w stanie go sforsować. Niestety nie udało mi się zorganizować wizyty PA (mieliśmy na to za mało czasu) , a pewnie ona by te wątpliwości rozwiała wcześniej.
Szkoda, że musimy szukać dalej, ale z drugiej strony widocznie tak miało być i Tycio jest przeznaczony komuś innemu. Będziemy nadal go odwiedzać i z nim pracować. Poniżej fotka Tycia z jego najwierniejszym fanem:

Tycio znajdzie domek odpowiedni dla niego, a może niedoszli państwo Tycia pomogą jakiejś innej bidzie :) wierzę że z tego będzie dużo dobrego

Jesoo...no cromikowa....ale wiesz jakby cie ten najwiekszy Tyciowy fan kochal jakbys tak powiedziala- TAK ?

Ależ on jest cudny !

Cromik będzie czesał Janosika, ale ja ciągle mu się nie dziwię, że do Tycia zapałał miłością ...
Już go widzę w pełnej sierści ... ehh ... pięknotek


Jesoo...no cromikowa....ale wiesz jakby cie ten najwiekszy Tyciowy fan kochal jakbys tak powiedziala- TAK ?

ale pewnie musiał by kochać na odległość

To ja mam taką propozycję dla wszystkich osób, które mi męża buntują - ja chętnie przygarnę Tycia - tylko niech ktoś nas zastąpi w roli domu tymczasowego dla podhalanów....
No i zgasiła taką przyjemną dyskusję


Ja nie mogę być DT, bo nie ogrodzona jestem i mi wszystkie tymczasy pójdą powiat zwiedzać


Zresztą ... jakby mi ktoś wziął teściów na tymczas, to ja bym nawet ogrodzić się wtedy mogła


To kto bierze Tesciow ???
Byliśmy dziś z Tyciem na spacerku



filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=wwlkGsjZxFs&feature=youtu.be

Pasuje Ci

Pasuje Ci

Lubię to !!!

Kombinuję jak mogę żeby się na niego zgodzila i nic


Pasuje Ci

Lubię to !!!

Kombinuję jak mogę żeby się na niego zgodzila i nic


Wiemy, ale nie podpowiemy


to po cichu powiedz


Ja podpowiem , bo sie nie boje, bo jestem daleko


Jak mialam 6 lat i znalazlam przyblede pod blokiem, w ktorym mieszkalismy, to po kilku tygodniach podkarmiania pieska zapytalam mamy, czy moze u nas zamieszkac.
Mama absulotnie sie nie zgadzala.
Ktoregos dnia gdy zaczelo padac i biedak siedzial pod jednym z balkonow, znow zapytalam czy pies moze do nas przyjsc bo tam mokro i zimno. Mama na to nie i nie.
Wiec powiedzialam , ze ja w takim razie ide mieszkac z tym psem i nigdy nie wroce. Poszlam pod ten balkon i siedzialam z psem, zmarzlam zmoklam az mama sie zgodzila zeby u nas zamieszkal :) (Wydawalo mi sie dlugo, ale chyba trwalo to max. 2 godziny)
Wyslala tate z zawiadomieniem i jedynym warunkiem bylo wykapanie psa od razu po wejsciu do domu.
Tak zrobilismy ......i pies mieszkal nastepne 10 lat :)
Wiec jak tak ta sytuacje do ciebie dopasowac..... wejdz do klatki z Tyciem i powiedz, ze nie wyjdziesz, dopoki nie zaadoptujesz Tycia :)

Powodzenia ! dnia 15 Październik 2012 12:15:53, w całości zmieniany 1 raz
Ja podpowiem , bo sie nie boje, bo jestem daleko


Jak mialam 6 lat i znalazlam przyblede pod blokiem, w ktorym mieszkalismy, to po kilku tygodniach podkarmiania pieska zapytalam mamy, czy moze u nas zamieszkac.
Mama absulotnie sie nie zgadzala.
Ktoregos dnia gdy zaczelo padac i biedak siedzial pod jednym z balkonow, znow zapytalam czy pies moze do nas przyjsc bo tam mokro i zimno. Mama na to nie i nie.
Wiec powiedzialam , ze ja w takim razie ide mieszkac z tym psem i nigdy nie wroce. Poszlam pod ten balkon i siedzialam z psem, zmarzlam zmoklam az mama sie zgodzila zeby u nas zamieszkal :) (Wydawalo mi sie dlugo, ale chyba trwalo to max. 2 godziny)
Wyslala tate z zawiadomieniem i jedynym warunkiem bylo wykapanie psa od razu po wejsciu do domu.
Tak zrobilismy ......i pies mieszkal nastepne 10 lat :)
Wiec jak tak ta sytuacje do ciebie dopasowac..... wejdz do klatki z Tyciem i powiedz, ze nie wyjdziesz, dopoki nie zaadoptujesz Tycia :)

Powodzenia !
Tylko zabierz ze sobą koc i łóżko polowe, bo noce zmine




a tak serio to szukam kogoś z Bolesławca do wizyty PA dla Tycia - znów pojawił się chętny domek

a tak serio to szukam kogoś z Bolesławca do wizyty PA dla Tycia - znów pojawił się chętny domek

Widziałam na molosach:
http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=29126
i właśnie miałam napisać Cromikowi, aby pospieszył się z tą adopcją, bo ktoś mu zwinie Tycia sprzed nosa

Cromikowa chodzi o Bolesławiec niedaleko Legnicy?
Może wrzuć na FB na Wizyty przedadopcyjne?: https://www.facebook.com/groups/248063215268893/

Cromikowa jakaś Ty ładna :)
Cromik niebrzydki to i Cromikowa ładna

Ja nie wiem po co Wy z tym Bolesławcem kombinujecie? Ja jestem z Zagórza k/Zielonej Góry, także problemu nie widzę.
Cromikowa jakaś Ty ładna :)
dzięki



Cromikowa jakaś Ty ładna :)
Zwlaszcza , ze do twarzy jej z tym Tyciem :)
kolor fryzury taki sam ,a przecież mówi się że piesek i właściciel podobni ,więc widocznie Tycio znalazł swoją właścicielkę

hehehe rzeczywiście pasujecie do siebie:)
Cromikowa, jest potencjalny domek dla Tycia k/Zielonej Góry. Przeprowadź wizytę przed adopcyjną-może być w kapciach i szlafroku :)- i jak będzie wszystko OK to potencjalny przyszły właściciel będzie w niebo wzięty :)
Zdrajca wlaśnie rozmawia z Panem z Boleslawca który jest potencjalnym domem dla Tycia.

Cromikowa jakaś Ty ładna :)
Zwlaszcza , ze do twarzy jej z tym Tyciem :)
Och naprawde wygladacie wspaniale :):)
Och Mayu i Ty przeciwko mnie????

Jutro do schroniska przyjadą chętni na Tycia, pokażemy olbrzyma i zobaczymy czy wpadną sobie w oko

Och Mayu i Ty przeciwko mnie????

Jutro do schroniska przyjadą chętni na Tycia, pokażemy olbrzyma i zobaczymy czy wpadną sobie w oko

No dobra trzymam, ale z mieszanymi uczuciami

Cromiku trzymaj się

kurrrak, też właśnie chciałam to napisać

Żarty żartami, ale wszyscy życzymy Tyciowi cudnej przyszłości, więc i ja trzymam mocno kciuki za chłopaka

Powodzenia!

Chyba uczciwie trzymałyście kciuki, bo wszytko poszło świetnie!! W prawdzie jeszcze w piątek będzie wizyta PA na miejscu, w domu do którego ma trafić Tycio, ale po dzisiejszym spotkaniu jestem uradowana, bo wypadło bardzo pomyślnie


Przypadli sobie do gustu ?
Supper!

Zdecydowanie tak


jest OK.
jest OK.
Widać, że Cromik zachwycony

No to fajnie

jest OK.
Widać, że Cromik zachwycony




Ale skoro nie oponuje, to znaczy, że nie jest źle

Oby wizyta wypadła pomyślnie

Tyciowi i Cromikom gratuluję bardzo


oj cromik, cromik...latwo sie poddajesz

Do trzech razy sztuka


to calkiem tak jak ja- 2 juz prawie adoptowalam...trzeci zostanie

Cromiku, następnego przywieź do domu za plecami lubej i zrób mu legowisko w sypialni, powiedz że śpi z Wami a jak cromikowa się nie zgodzi żeby został odpowiedz że i tak będzie tam spał




Zdecydowanie tak


No to przyklepane

A kiedy ta wizyta PA ?
dziś, czekam na info
Wizyta wypadła pomyślnie i Tycio z kilka dni jedzie do domku!!!!!! Jestem bardzo szczęśliwa



JUUUPIIiii

Szczęśliwej podróży do domu Tycio

Ale się cieszę!!!



O to swietnie :):)
No to gratulacje cromikowa...juz sie nie musisz martwic , ze Tycio bedzie spal z cromikiem pod balkonem ;')
Cuuudnie !!!

Gratuluję Tyciowi i jego rodzince

Powodzenia Tyciu

Powodzenia Tyciu w nowym domku

No to gratulacje cromikowa...juz sie nie musisz martwic , ze Tycio bedzie spal z cromikiem pod balkonem ;')
Szkoda by było Tycia :)
Tycio już pojechał, cały zadowolony zapakował się do auta


To on i do nowego domu i do dziewuchy pojechał


Już nawet dojechal :) Porzygal po drodze i poszedl teraz spac

Bidulek - choroba lokomocyjna się odezwała

Ale bernardynka, wyliże mordkę i wszystko bedzie dobrze

Przenoszę Tyciulka do adoptowanych

oj pacze ja ci dzis rano a tu Tyciulek adoptowany :)
Powodzenia kruszynko....daj im wycisk- beda bardziej kochac :)
Przenoszę Tyciulka do adoptowanych

A ja do Udanych adopcji


Powodzenia Tyciu!
Przenoszę Tyciulka do adoptowanych

A ja do Udanych adopcji


Powodzenia Tyciu!
I dobrze




Nasz, nasz

Powodzenia w ujarzmianiu dwóch żywiołów

(ale mi zdanko wyszło





Tycio w nowym domu ma się bardzo dobrze - jest wesoły, dopisuje mu apetyt i w końcu ma odpowiednią dawkę ruchu! Edyta i Bartek są w nim absolutnie zakochani


Cieszę się, że znalazłaś mu taki odpowiedzialny dom:)
W końcu się Tycio nacieszy swobodą i trochę wyładuje energię- z towarzystwem Dory to gwarantowane. Nie wiadomo tylko czy opiekunowie będą szczęśliwi gdy zobaczą ogród po szaleństwach takich dwóch "maleństw"

tak mi dobrze...

czyżby złodziej drewienek jak nasz Busio?


auuuu! wróg nadchodzi!

Ale ma piękny łeb

Jaką długą będzie miał sierść ? On jest z tych długo, czy krótkowłosych ?
Nie mogę się już doczekać, żeby go zobaczyć w pełnej krasie, ale to pewnie dopiero gdzieś w kwietniu - jak mój Hektor
Tycio jest z tych dugowlosych


A gdzie zdjecia z kolezanka?
Tyciuniu.... a miales miec taki fajny domek u cromikow..... :)
Nie dostaliśmy zdjęć razem z koleżanką, ale mamy samą Dorkę


O! jaka fajna panna ! Każe sobie rączki całować - prawdziwa dama

Trafil w dobre towarzystwo :):)
Wygląda na poukładaną...w przeciwieństwie do Tycia

kurrrak ! Tycio jest poukladany...inaczej :)
Taki , no wiesz...ulamek...

Lubię takich...ehmmmm...wymagających


Ale cuda!!!!!!!!!!!! dużo mizianek dla kruszynek:)
czyżby złodziej drewienek jak nasz Busio?

no przecież musi zapracować na michę


Cześć, jestem Tycio, dobrze mi w moim nowym domku






Ale masz fajnie Tyciulku

No,noooo własna piaskownica



He he on i ta jego głowa nie od pary


Myśle że za pół roku do roku jak urośnie futro i ciałko nabierze kilogramów to Tycio już nie będzie miał takiej głowy.
Głowę będzie miał tę samą, tylko nie będzie się rzucać w oczy


Głowę będzie miał tę samą, tylko nie będzie się rzucać w oczy


tysz prowda- zludzenie optyczne sie zmieni

Znajdź Tycia na zdjęciu





Tyciolinek jest po zabiegu korygującym powieki, najbliższe dwa tygodnie będzie musiał paradować z abażurem na głowie





A gdzie robią dobrze takie zabiegi ?
Mój Hektor ma coś z jednym oczkiem - ciągle łzawi, a czasem ma zaczerwienione - i wydaje mi się właśnie, ze ma tam jakąś grudkę. Czy zwykły wet rozpozna w czym rzecz ?
Pięknie sobie biegają - olbrzymy przytulanki

http://www.podhalan.fora.pl/zdrowie-podhalana,9/choroby-oczu,2628.html
Jesi, tu poczytaj, Domiś też miał zabieg na grudki, zanim zrobił go wet-okulista to w Zielonej Górze "zwykła" wetka też nas na to leczyła, ale farmakologicznie i to nie pomogło - konieczny był zabieg.
Tycio Ty szczęściarzu

Fajnie się Tycio urządził!
Jak mu uchole falują- latający pies

Znajdź Tycia na zdjęciu


O tu jest! Po środku trawy! Co wygrałam?

cudny ! :)
przystojniak! ;=)
Świetne wieści!!!!



Ale Cromic pewnie niepocieszony....




No niech już chłopak ma. Niech się z Dorcią bawi. Ja jakoś przeżyję :)
Pamiętacie Tycia?
Tycio ma się świetnie w swoim domku, bawi się ze swoją towarzyszką Dorą, jedzą nawet z jednej miski, na podwórko nie wpuszczą nikogo obcego i donośnymi głosami informują o każdym kto zbliży się do ogrodzenia

Zdjęcia ze specjalną dedykacją, dla osób, które na innych forach "kibicowały" tej adopcji poddając w wątpliwość mój wybór domu, a także moje kompetencje jako wolontariusza.




Ale zmęzniał ,prawdziwe cudo,miał szczęście wspaniały DT i DS powodzenia Tyciu

Tycio nie był w DT, mieszkał w schronisku w Zielonej Górze, a ja tylko go tam doglądałam i pomagałam w poszukiwaniu DS

Pamiętacie Tycia?
Tycio ma się świetnie w swoim domku, bawi się ze swoją towarzyszką Dorą, jedzą nawet z jednej miski, na podwórko nie wpuszczą nikogo obcego i donośnymi głosami informują o każdym kto zbliży się do ogrodzenia

Zdjęcia ze specjalną dedykacją, dla osób, które na innych forach "kibicowały" tej adopcji poddając w wątpliwość mój wybór domu, a także moje kompetencje jako wolontariusza.

Lubię to


I przyłączam się do dedykacji

Konstruktywna krytyka jest zawsze mile widziana, ale manipulacja faktami (których się zresztą do końca nie zna) by kogoś zdyskredytować jest obrzydliwa.
Kawał dobrej roboty cromiki

Mieliście nosa - Tycio wygląda wspaniale, aż serce rosnie patrząc na te zdjęcia!
A jak chłopak się ofutrzył


jaki tyciunio sliczny a kolezanka tez niczego sobie :)
Ale sie Tycio ofutrzył!!



Też zwróciłam uwagę na te kędziory


Sorry za pomyłkę


To raczej była walka Cromika z Cromikową

Cromik oporów by nie miał

Na pocieszenie zawsze może dostac Pudla

Tycio cudny!!!
no tak tak to walka z Cromikową

Cromikowa nie przejmuj się, ludzie jak chcą to się zawsze do czegoś doczepią

Znalazłaś Tyciowi wspaniały domek i widać, że psiak jest szczęśliwy.
Wielkie dzięki

Bardzo cieszy moje oczy taki piękny widok



miłość do patyczków mu została

