Kobieta, mÄĹźczyzna, przyjaciele
Kochani, w tym symbolicznym dniu, życzę nam wszystkim odnowienia, pozytywnych zmian, jak najmniej trosk, rozwoju osobistego, utrzymania zdrowia bądź jego poprawy i dobrobytu, który nam się wszystkim zwyczajnie należy.
Gorące buziaki
Życzę Wszystkim tego samego w 2013r.
Agus, chyba wczoraj wspominałaś historię

Ja?
swoje życzenia wpisałam w poniedziałku, 1913r. napisał ten, który utworzył wątek życzeniowy.
Całej Polanie


I polski klasyk na godzinę 12-tą w nocy

http://www.youtube.com/watch?v=9Z_ivjnZeoQ
wszystkiego,najlepszego kochani,niech sie Wam dobrze dzieje we wszystkim

w Nowym 2013 niech każdy dostanie tyle ile sobie zapracował

albo wywróżył

w Nowym 2013 niech każdy dostanie tyle ile sobie zapracował A tobie Szeptu, życzę żebyś dostała więcej niż sobie zapracowałaś


kocham Cie Mimi!
pijana jestem

kocham Cie Mimi!
pijana jestem

hahaha! tak podejrzewam

Polano, jak tam kac posylwestrowy?

Kac umiarkowany, gdyż po pierwsze, poszliśmy sobie do jednej znajomej knajpki dopiero o 9-tej wieczorem. Po drugie ścisk i gwar robił się wielki, bo knajpka zamyka swe podwoje i było to jednocześnie pożegnalne przyjęcie i wyprzedaż - każdy drink był po 2 EU. Tak więc po trzecie, na podanie kolejnego trzeba było długo czekać, bo skromna obsługa nie nadążała z obsługą takiego tłumu

Dlatego koło 11-tej przespacerowaliśmy się uliczkami starówki do drugiej, dużo większej knajpki, gdzie ludzi z kolei było duuużo mniej.
Naprzeciw ma swą siedzibę miejska straż pożarna, przed którą strażacy w swoich strażackich uniformach urządzili tak przepiękny i bogaty pokaz fajerwerków po wybiciu dwunastej, że w końcu powietrze zrobiło się szare.
Na zewnątrz było plus 6, więc postaliśmy dość długo z głowami zadartymi do góry, aż mnie szyja rozbolała

W sumie wysączyłam przez ten czas dwie wódki z grapefruitem i dwie czarne gorzkie herbaty, bo za dnia obżerałam się kluskami z makiem jak niemądra

Koło drugiej zaczęliśmy spacer powrotny, trochę na okrągło, żeby iść cichymi uliczkami bez dymu i śmieci. Towarzysząca nam para w sposób bardzo spokojny zaczęła nagle zastanawiać się, czy ma być dalej razem, czy nie, a że cholibka lubimy ich oboje, to był to dość trudny spacer, tym bardziej, że nie poszliśmy na skróty

Ptyś poszedł spać od razu, a my z Michałem pogadaliśmy jeszcze trochę o naszej zaprzyjaźnionej dwójce. Zal nam ich...
Kaca nie mam,bo co prawda pilismy,chyba ze 4 butelki jakowegos Jelcyna,ale na 7 osöb

do 4 rano siedzielismy,wiec jestem tylko lekko nie wyspana,bo jak zwykle przed 7 juz nie spalam,wiec teraz rzuce sie przespac troche

kac jest

a ja myślałam że Michał i Ptyś to ta sama osoba....