Kobieta, mÄĹźczyzna, przyjaciele
Od kilku dni pod opieką Fundacji Bono jest Luka:
Luka to kolejna sunia, której właściciele zmuszeni byli szukać nowego domu.
Sunia została przygarnięta z ulicy jako młodziak, niestety ze względu na swój temperament i niewielkie mieszkanie właścicieli nie mogła tam dłużej zostać.
Luka ma ok 3 lat, jest bardzo żywiołowa, wesoła i posłuszna. Na spacerach zwraca uwagę na człowieka:) Ładnie też stróżuje.
W najbliższym czasie sunia zostanie wysterylizowana.
Obecnie Luka przebywa w naszym nowym DT u gudzików : którym serdecznie dziękujemy za tę decyzję
Więcej o suni i jej kontaktach z Aronem i Bellą oraz ludźmi napisze gudzik, a póki co wspólna fotka Arona z nową lokatorką
Chcesz nam pomóc? Oto nasze dane:
Fundacja Pomocy Zwierzętom "BONO"
ul.Wielkie Młyny 16; 80-849 Gdańsk
Konto: PL53 1240 1268 1111 0010 3558 4567
Kontakt w sprawie adopcji:
Tel. 502 623 982
beata.sekulska@fundacjabono.pl
Tekst do ogłoszeń:
Młoda optymistka bez nałogów, zdrowa, lubiąca towarzystwo i wesoła panna pozna przyjaciela na całe życie:)
Mam na imię Luka, ale wolę imię Lusia, jestem młodą, żywiołową, uwielbiającą ludzkie towarzystwo podhalanką. Mam ok. 3 lat. Jestem zdrowa, zaszczepiona, zachipowana odrobaczona i w najbliższych dniach zostanę wysterylizowana. Lubię towarzystwo ludzi i innych psów. Nie cierpię samotności i nudy, szukam prawdziwego domu przez duże D gdzie będę kochana- znam swoją wartość i na niego zasługuję W zamian oferuję swoją miłość i bezgraniczne, bezinteresowne oddanie. Jestem czujnym stróżem- gdy mnie pokochasz możesz być pewien, że ja także otoczę Cię swoją opieką.
Chcesz mieć małe szczeniaczki podhalańskie? NIE DZWOŃ DO NAS!
Potrzebujesz alarmu na podwórku za miskę kaszy? NIE DZWOŃ DO NAS!
Uważasz, że psu wystarczy jedzenie i buda by był szczęśliwy? NIE DZWOŃ DO NAS!
A może szukasz psa, który będzie pilnował twojej firmy/złomowiska/działki i nie lubił kontaktów z ludźmi? NIE DZWOŃ DO NAS!
Ale jeśli szukasz prawdziwego przyjaciela, członka rodziny, któremu jesteś w stanie oddać miejsce w swoim domu i sercu i masz czas by odpowiednio się nim zająć – czekam na Ciebie:)
Zadzwoń do Beaty- ona Ci o mnie opowie;) ale spiesz się, nie będę czekać wiecznie!
I dobrze przemyśl swoją decyzję- już raz straciłam dom, nie możesz mi złamać serca po raz drugi...Bądź rozsądny i odpowiedzialny- zastanów się co będzie ze mną gdy wyjedziesz na wakacje lub zachorujesz? Czy na pewno wszystko przemyślałeś i jesteś pewien swojej decyzji?
Jeśli nie możesz adoptować LUKI a chciałbyś wspomóc jej utrzymanie lub inne nasze działania- oto nasze dane: Fundacja Pomocy Zwierzętom "BONO" ul.Wielkie Młyny 16, 80-849 Gdańsk konto : 53 1240 1268 1111 0010 3558 4567
Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przed i poadopcyjną, podpisanie umowy adopcyjnej oraz zapewnienie psu godnych warunków bytowych. Szukamy odpowiedzialnego domu, w którym Luka będzie członkiem rodziny a nie alarmem na złodzieja, w żadnym wypadku nie zostanie wydana na łańcuch czy do kojca.
Kontakt w sprawie adopcji:
Beata Sekulska: 502 623 982
beata.sekulska@fundacjabono.pl
dnia 09 Luty 2013 15:17:47, w całości zmieniany 1 raz
No to już sie meldujemy

Lusia to kontaktowa młoda suczka, łądnie chodzi na spacerach na smyczy, jest bardzo wpatrzona w człowieka, najchetniej spedzałaby z nim każdą chwilę, leżąc sobie spokojnie gdzies w kąciku


dziękuję serdecznie gudzikom za decyzję

i byłemu państwu Luki także

Ale uśmiechnięty pycholek


mina Arona - bezcenna

mina Arona - bezcenna

trafiłaś w samo sedno

mina Arona - bezcenna

trafiłaś w samo sedno

Nie cieszy się Aron, że ma taką śliczną koleżankę ?
Bo widać, że Luka jest bardzo zadowolona z jego towarzystwa

On sie cieszy tylko nie do końca "kuma" o co chodzi

A jak z Bellcią? Robicie przeplatanki w wypuszczaniu luzem czy w miarę się dogadują?
A jak z Bellcią? Robicie przeplatanki w wypuszczaniu luzem czy w miarę się dogadują?
Z wypuszczaniem nie ma problemu bo moge je dać na dwóch oddzielnych podwórkach, natomiast w domu mamy wędrówkę ludów - albo jedna albo druga



Piękna dama z niej

A jak z Bellcią? Robicie przeplatanki w wypuszczaniu luzem czy w miarę się dogadują?
Z wypuszczaniem nie ma problemu bo moge je dać na dwóch oddzielnych podwórkach, natomiast w domu mamy wędrówkę ludów - albo jedna albo druga



Tak przypuszczałam znając opowieści o Bellci i racja, szamotanina nie wskazana dla nóżek babci:-)
Najważniejsze, że macie dwa bezpiecznie rozdzielone podwórka!
wspólna fotka Arona z nową lokatorką


Trzpiotka, jakich mało

Prosto w obiektyw zaśmiewa się z Arona

Luka strasznie do Buddiego podobna, tylko on po pirenejsku mial przeczernione uszy, ale taki sam wyraz twarzy i za dlugie nogi i ogon zakrecany :)
Sliczna z niej pirenejka :)
Lusia moze tak na zdjeciach wyglada, ale w realu to OP pełna gęba, tyle przytulak jakich mało

Spieszę donieść, że Lusia coraz bardziej chętnie sama wychodzi z domu na ogród i stróżuje z Aronem! Nasz blokers zaczyna pokazywac swoje drugie podhalanie oblicze

Lusia pozdrawia


To ci pięknota

Śliczna Lusia

Coraz bardziej podobają mi się podhalanki



bardzo ładna i ma uroczy pyszczek
Brawo dla fotografa:)
Śliczne zdjęcie!
W pierwszym poście wkleiłam tekst do ogłoszeń, jeśli ktoś chciałby nam pomóc ogłaszać Lusię na portalach internetowych czy FB to Lusia będzie wdzięczna

Udostępniłam





Jakie świetne zdjęcie!

A mój mąż jak zobaczył zdjęcie Lusi był zachwycony że taka psinka do adopcji, aż mu się wyrwało "weźmy ją!"

W sumie ... myślę, że nie skarżyłaby się specjalnie


Lusia + żyrafa = ciągła zabawa


A mój mąż jak zobaczył zdjęcie Lusi był zachwycony że taka psinka do adopcji, aż mu się wyrwało "weźmy ją!"

W sumie ... myślę, że nie skarżyłaby się specjalnie


Ona nie

Dodałam przed chwilą Lusię na moruska...
Dziękujemy ślicznie:)
Lusia sie wczoraj doszczepiła na wirusówki i odrobaczyła. Pobrana została takze krew do badania przed sterylką. sterylizacja umówiona na poniedziałek. Więc potencjalny domku gdzie jesteś??

Lusia to żywe srebro, jest energiczna, żywiołowa, ale zarazem ułożona i zachowuje całkowity spokój i czystość w domu. Nie przepada za małymi psami i z pewnością jest suką która chce dominować. Dogaduje sie z samcami, suki ustawia.
Nawet jak mnie w domu zamkną to i tak będę stróżowac

Lusia ma jutro sterylizacje - trzymajcie kciuki, ja się juz stresuję



Trzymam kciuki za Lusię

I my trzymam kciuki.
Przepięknie stróżuje w domku

Ale cudne zdjęcia !
kciuki trzymam oczywiście -wszystko będzie dobrze

Powodzenia dla Lusi!!
Więc potencjalny domku gdzie jesteś??

A na Podlasiu


I w najbliższy weekend osobiście przyjedzie (jakieś 500km albo i więcej




TA DAAAM


PS. Tylko niech ta sterylka przebiegnie bez żadnych komplikacji... dnia 24 Luty 2013 19:35:35, w całości zmieniany 1 raz
Powodzenia, musi być dobrze
Trzymam kciuki za jutrzejszą sterylkę Lusi.
Myślimy ciepło

Kowalski też trzyma kciuki

Lusia jest już po sterylce, za chwilę jadę ją odebrać.
Zdrowiej słoneczko!
Niech się wszystko dobrze zagoi.

Uff:)
No mała, teraz szybciutko gojenie, nie rozlizywanie niczego i nie gmeranie przy rance- i do domu

Lusieńko zdrowiej szybciutko.
3małem kciuki

My też i parę jeszcze osób

i myyyyyy!
Lusia juz czuje sie sobą


Super!


Jak ma szwy śródksórne to nie zakładacie żadnych kubraczków i kołnierzy, tak?
Mi się zdaje, że kaftanik jak najbardziej, bo ranę, nawet jak są szwy śródskórne, może sobie rozlizywać - Kowalski też ma śródskórne i chwila nieuwagi przy jedzeniu (ściągamy kołnierz do jedzenia), coś se liznął, coś se skubnął i krwawienie z łapki (bo skubnął se akurat przy ranie po wilczych pazurach) jak z... przepraszam za wyrażenie... zarżniętej kurki


Trzymam kciuki za szybkie wygojenie ranki i bez komplikacji siup! do domku

Kaftanik ma zakładany jak nas nie ma i na noc. Jak biega na dworze to nie ma czasu myśleć że coś ją swędzi

Pytałam, bo moja Lusia miała właśnie szwy śródskórne i weci mówili, że nie ma konieczności żadnych kaftaników i kołnierzy, że nawet gdyby liznęła to nie ma prawa się nic rozleźć (?!). A Lusia wogóle się raną nie interesowała, nic nie zakładałam.
Bo rezejsc to sie raczej nie rozejdzie, ale moze byc zaczerwienione i moze sie wdac jakas infekcja, zakażenie.
Na FB wrzucilam filmik z zabawy Lusi i Arona:
http://www.facebook.com/pages/Fundacja-BONO-Pomoc-podhalanom-w-potrzebie/159506617434811?fref=ts#!/photo.php?v=498922820142999&set=vb.159506617434811&type=2&theater
Wykończyła Arona

Ta zabawa, to chyba przed sterylką, co ?
Bo jeśli po, to tym bardziej jestem pełna podziwu
Ta zabawa, to chyba przed sterylką, co ?
U niej to stan ciągły




Dziś Luśka pojechała do swojego nowego, fantastycznego domu

Mam nadzieję, że gudzik zda nam tutaj jakąś krótką relację z pożegnania

Relacja z nowego domku pewnie dopiero jutro, bo baaardzo długa droga przed nimi- przyjechali po Lusię ok. 500km:)
Bardzo serdecznie dziękujemy gudzikom, Aronowi i Belli za przyjęcie Luśki pod swój dach i wspaniałą opiekę

A nowym opiekunom życzę powodzenia i wiele radości ze wspólnego życia z Luśką. Bardzo serdecznie Wam dziękuję za tę decyzję


Lusieńka sie doczekała domku!
Hurrraa!!
Powodzenia psinko !

dziękujemy gudzikom

Mam nadzieję na fotoreacje

Gudziki, przytulam w pocieszeniu nad "stratą" pierwszego tymczasa






A wszystkim składam serdeczne gratulacje

Powodzenia dla Lusi - cieszę się bardzo, że ma nowy domek

Pozdrowienia dla Gudzika, Aronka i Belli. Nic się nie martwcie, jak Aronek zatęskni za młodocianą energią, to przyjadę z Dolinką w zastępstwo Lusi

Powodzenia Lusiu w nowym domku

Gudzik dziękuję za opiekę nad Lusią


Aronku nie martw się, jutro przyjadę do Ciebie z Tosią w odwiedziny to się razem pobawicie

Nic się nie martwcie, jak Aronek zatęskni za młodocianą energią, to przyjadę z Dolinką w zastępstwo Lusi

Aronku nie martw się, jutro przyjadę do Ciebie z Tosią w odwiedziny to się razem pobawicie

A tutaj już czekamy....

Lusia pojechała wczoraj cała uśmiechnieta i zadowolona!! Powiem że pieknie prezentowała się na tylnym siedzeniu swojego nowego auta!! Aronek troche posmutniał, bo z kim tutaj sie bedzie grysc w zabawie, ale jak to mówią "bizness nie znosi próżni"


No to Lusia w ekspresowym tempie do domku poszła, a ja gdyby nie koty (jak się okazało "alarm" na alarm to kota robota) też bym dzisiaj tam u Was była. Do następnego

I w ekspresowym tempie podbiła serca nowych opiekunów- są po prostu dla siebie stworzeni

Dziś Pan (mimo przykazań od Pani, która musiała zostać na noc w mieście,że pod żadnym pozorem nie wolno psa do łózka wpuszczać) obudził się obok Luski wpatrującej się w jego twarz

Lusia nie odstępuje Pana na krok a Pan jest tym zachwycony

Ja także


Bądźcie szczęśliwi


zdjecia Lusi z nowego domu








Można spać spokojnie, następna ślicznotka trafiła na...piernaty!
Ale ma fajne legowisko


No masakra
Ale piękne łóżko dostała

Prawdziwa dama na salonach!!


Lusiek już się zadomowił w nowym domu i wszyscy czują jakby byli razem od lat

Każda wiadomość z nowego domu to miód na moje serce:) Gdy je czytam to odzyskuję wiarę w ludzi... Trafiła naprawdę we wspaniałe ręce i nie mogliśmy dla niej wymarzyć lepszego domu:)
To niesamowite jak szybko rozwija się więź między ludźmi i psem, jeśli są dobrze do siebie dobrani (nie chwaląc się


Lusia przeżyła już odwiedziny gości, sąsiadów, straży granicznej- wszystkie bez problemów


W nocy ostrzegała domowników przed dzikami demolującymi sad. I udało jej się zamęczyć w zabawie ONka sąsiadów






Kurrrak- nie czytaj dalej


W łóżku swoich nowych opiekunów Lusia już się zadomowiła chyba na stałe- podobno Pani mimo oporów już się z tym pogodziła

Oczywiście nie pochwalamy tego


Luśka- złodziejka serc:)
Lusiu szczęściaro- baw się dobrze w swoim nowym, wspaniałym życiu:) dnia 10 Marzec 2013 3:09:07, w całości zmieniany 1 raz
Baaardzo mi sie podobają wieści o Lusi :)
no piekne wiesci a legowisko marzenie :)
Nono, Luśka ja też nie pochwalam łóżka



Mc_mother fajne wieści!



oj pies w lozku musi byc...z zalym piachem i kudlami ! Alasca kliknela "lubie to!"
Serce rośnie jak się czyta takie wieści!

I więcej takich "łóżkowych"

