Kobieta, mÄĹźczyzna, przyjaciele
To jak cromikowa się już wygadała to w sobotę "zmiana turnusu" i przyjedzie do nich taki bidulek z Łodzi:
Uploaded with ImageShack.us
dziękujemy Asi za powiadomienie nas o tym przystojniaku, choć długo trwało czekanie na niego, bo chłopak nie chciał się goić po kastracji.
ps.
imię jeszcze nie do końca wybrane - cromiki go nazwą jak już będzie u nich.
dnia 05 Październik 2012 9:55:27, w całości zmieniany 1 raz
Borys - nieee
jakieś inne pomysły?
ja typuję - Janosik

Janosik fajne:)
Ogon mu ktoś przyciął, czy mi się wydaje ?
No to Cromik przestanie marzyć o Tyciu i weźmie się za czesanie Janosika

Janosik jest cool :):)
ta przekrzywiona głowa.. ten wzrok- ja bym go nazwała papież, ale nie wiem czy kogoś to nie urazi

ta przekrzywiona głowa.. ten wzrok- ja bym go nazwała papież, ale nie wiem czy kogoś to nie urazi

jasne, a w ogłoszeniu napiszemy "do adopcji papież"


ta przekrzywiona głowa.. ten wzrok- ja bym go nazwała papież, ale nie wiem czy kogoś to nie urazi

jasne, a w ogłoszeniu napiszemy "do adopcji papież"


Ale od razu jakby prestige ogłoszenia wzrósł

kurrak pasuje





Jancio w drodze do DT do Zielonej Góry


Janosik już siedzi w swojej nowej budzie, jest przerażony nową sytuacją, ale chętnie zjadł przygotowane dla niego jedzonko. Więcej info jutro, bo jesteśmy z cromikiem padnięci - przejechaliśmy 740km (byliśmy 3 razy w Łodzi, 4 razy w Strykowie, raz w Sosnowcu i nawet Moskwę mijaliśmy

Ale jesteście dzielni i wytrzymali.
Odpocznijcie sobie. Jutro niedziela, można pospać dłużej (jak piesy nie obudzą

Jancio ma biedne te oczka

kurrak pasuje





Mira, ale cromik jest Paweł Jan

Jesi, spojówki na szczęście nie są zaczerwienione, tylko futerko koło oczu jest przebarwione i stąd to tak brzydko wygląda


Witaj Janicku

Ale wypicowany


dzięki cromiki za udostępnienie dla niego Waszego domu

ps. Jancio "wodnik" pasuje do Szuwarka

To sie zdrowo najezdziliscie ...
Filmik nakręcony z samego rana (Jancio to ten, który pije wodę):
http://www.youtube.com/watch?v=T5fta6exf2M&feature=youtu.be
Janosik jeszcze oczywiście wystraszony, ale.... już spróbowal ciastek wątrobowych i jak wychodzę do ogrodu to chętnie do mnie podchodzi

Niezły rajd po Polsce Wam wyszedł

Chyba prowadzicie na zmianę? bo w pojedynkę to się można zajeździć

Trzymam kciuki za nowego "turnusowicza"

Uśmiechnięta mordka

Janosik cool chlopak



Cromik twarda sztuka;) nie da cromikowej przecież swojego auta prowadzić


1000km

Ja po zrobieniu trasy do Warszawy i z powrotem z długim postojem na odpoczynek w drodze powrotnej widziałam na ulicy ludzi, których w rzeczywistości nie było


Pięknie Janosik swoje przyjazne zamiary prezentuje na filmiku

Jak to na zmianę jeździć??? Do 1700 kilometrów moge jechać bez zmiany. Tylko nie po tych polskich pseudo drogach. Tu to max 1000 km

Matko kochana

Pawle Janie



I jakiej one marki


Jak to na zmianę jeździć??? Do 1700 kilometrów moge jechać bez zmiany. Tylko nie po tych polskich pseudo drogach. Tu to max 1000 km

Matko kochana

Pawle Janie



I jakiej one marki


Fiat, Alfa, Lancia - te marki sprawiają, że cromik może tyle bez zmiennika jechać

a Janosicek przywitał mnie rano merdającym ogonkiem


Janosik jest boooooski!!!!!
Janosik dość szybko aklimatyzuje się w nowym miejscu. Zaprzyjaźnił się z Goją i Domisiem, bardzo chętnie się z nimi bawi - sam zaprasza do lub dołącza się do trwającej już zabawy. W stosunku do człowieka jest bardzo pozytywnie nastawiony i po przełamaniu pierwszych lodów zaczyna nabierać zaufania do nas. Rano bardzo się cieszy na nasz widok, tak samo po powrocie z pracy. Sam domaga się uwagi, chętnie podchodzi i pozwala się głaskać, mimo że początkowo uciekał przed dotykiem. Jancio nie wie co to obroża i smycz, dopiero uczy się że to nic strasznego. Będzie potrzebował czasu, aby załapać co to spacer i jak należy się wtedy zachowywać. Na pewno miał kiedyś dom, zna komendę siad, śpi w budzie, zamknięty w kojcu jest grzeczny, z dozą nieśmiałości, ale wszedł do domu - to było dla niego nowe doświadczenie i najwyraźniej nie czuł się komfortowo, bo kiedy tylko miał możliwość wyjść natychmiast wrócił na podwórko.



Ale sympatyczny profilek

Ale sympatyczny profilek

No i wdzieczne przody:):)
Fajny z niego chłopak


Psy 3


No, ale sielanka :):)
Ale się ustawili

Psy 3


Ile białasków

Super fotka

Jancio uczy się chodzić na smyczy - niestety chyba wcześniej nie było mu to dane



Biedny Jancio...
Pod opieką cromików niedługo na pewno pozbędzie się swoich lęków:)
Jancio jak to na Podhalana przystało jest stróżem wzorowym, drze japę i lata przy plocie jak ktoś się tylko zbliży do niego

Dzisiaj pierwszy raz miał do czynienia z "obcymi" na "swoim" terenie. Przyjechali do nas znajomi, wypuściliśmy Jancia do nich. Powąchał i dalej głaskać mnie


Hm to i tak, ze sie daje obcym glaskac...
Hm to i tak, ze sie daje obcym glaskac...
też o tym pomyślałem, gdzie takie psy dają...
Hm to i tak, ze sie daje obcym glaskac...
też o tym pomyślałem, gdzie takie psy dają...
w Fundacji BONO

"też o tym pomyślałem, gdzie takie psy dają..." znaczy to, że osoby odpowiedzialne za psa zrobiły kawał dobrej roboty. Janosicek pewnikiem tak podumał jak se ludziska ich wpuścili to niech niech se mają na nich baczenie ja ich tu nie wpuskał, a jak już som to i mi sie cosik należy czyli głaskanie czochranie ....... Jak bede som to ich nie wpusce HAJ
he he - dobry tok myślenia przyjął - miał rację

Janosik na spacerku



Cromikowa zapomniala dodać że piętnaście minut po tym zdjęciu nie bylo juz trzech podhalanów tylko dwa czarne nowofunlandy i tylko Jancio zostal bialy. Domingo i Gojka polecieli za zwierzem w bagienne tereny



Dzielny stróż:)
Bardzo dziękuję Asieq za poświęcony czas i przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej


Wprawdzie okazało się, że to jednak nieodpowiedni dom dla Jancia, ale bez pomocy Asieq nie dowiedzielibyśmy się o tym.
Dziękuję!
Czy Aza zdążyła zrzucić błotny kamuflaż w samochodzie ?

nieodpowiedni dom, bo Aza pojechala i nablocila? :)
Polecam się na przyszłość

Aza chyba przeczytała, że skarżyłam się na nią, bo w środę wyjątkowo była czysta na tyle, że wystarczyło umycie łap i klaty



Asieq, ślicznie dziękujemy za wizytę PA dla Janosicka

Bylismy w miniony weekend u Cromiców i Janosika - to jest super pozytywnie nastawiony do ludzi sympatyczny psiak!!! Cieszy sie cały sobą, ale przy tym jest kulturalny - nie ma mowy żeby wskoczył na kogoś ze szczęścia, ladnie siada i domaga sie głaskania. Pieknie bawił sie z Gojką, jak dla mnei on ma 4lata, może max 5lat, albo taką duszę młodzieniaszka







Widać ze zdjęć, że to wesoły psiak


Bardzo ładna jesienna sesja zdjeciowa


przypomniał mi się Cezar....zrobiłam mu podobne zdjęcie
Jaki on śliczny

Jak ja kocham u tych znalezionych "nieszczęść" takie uśmiechnięte buzie

Prosimy o udostepnianie Janosika na swoich profilach.
Z gory dziękuje :)
http://www.facebook.com/pages/Fundacja-BONO-Pomoc-podhalanom-w-potrzebie/159506617434811#!/photo.php?fbid=460777323974404&set=a.159514747433998.52660.159506617434811&type=1&theater
Można sie częstować:

Zrobione :)
U mnie i u Syna :)
Udostępnianie nie boli - gwarantuję

Też się poczęstowałam

Udostępnianie nie boli - gwarantuję

Potwierdzam

A czasem nawet pomaga....
Ale super plakacik!
Udostępniłam

Tez poszlo :):)
Dziekuje za udostępnianie Janosika




Bo ten plakacik świetny jest!
Dzięki gudzik za wykonanie a wszystkim za udostępnianie:)
Dziekuje za udostępnianie Janosika




Ojej a jak się udostępnia

Pod plakatem na FB jest : "Lubię to", " Dodaj komentarz" i "Udostępnij"
klikasz na "Udostepnij" i potem "w twojej osi czasu", albo np. "w osi czasu znajomego" i wpisujesz jakiegoś znajomego z FB. No i "udostępnij zdjęcie" i poszło

Powodzenia !!! dnia 21 Listopad 2012 9:59:56, w całości zmieniany 1 raz

Janosik rozkręca się na całego


oj Janosicku...nie nadajesz sie na kanadyjskie 10 pietro hihihih
U Janosika zauważyliśmy ostatnio dużą gulę na udzie, okazało się że to ropień, prawdopodobnie coś mu się wbiło w skórę (być może słoma, którą ma w budzie). W związku z tym podajemy mu antybiotyk i dwa razy dziennie robimy okład z maści ichtiolowej. Jancio nie protestuje i coraz śmielej wchodzi do domu





hipnoza


masz ciasteczko?

Hipnoza wątróbkowa

Hipnoza wątróbkowa

najłatwiejszy rodzaj hipnozy


jakie ładne zdjęcia


jakie ładne zdjęcia


tak, telefoniczny

Ale ładnie wygląda taka banda na śniegu

A czy Januś to ten z różowym nosem czy to Domiś tam przy tych wątróbkach? Nie mogę ich już rozpoznać, wszystkie takie same.
Moim zdaniem z różowym noskiem to Domiś, ale nie jestem pewna

Wpatrzone w magiczną rękę cromikowej wszystkie wyglądają podobnie

Janosicek ma najczarniejsze obwodki wokol oczu- tak se mysle :)
Na zdjęciu z ręką Janosik to ten w środku - najbardziej różowy nos to oczywiście Domiś

Ale się nie gniewajcie że nie rozpoznałam, bo na pierwszym zdjęciu u samej góry Janosik ma tez różowy nos i już zgłupiałam.
Hipnoza wątróbkowa

najłatwiejszy rodzaj hipnozy


Nie na wszystkich działa... co po niektórzy wręcz uciekają od takiego rodzaju hipnozy

Ale się nie gniewajcie że nie rozpoznałam, bo na pierwszym zdjęciu u samej góry Janosik ma tez różowy nos i już zgłupiałam.
Nikt się na Ciebie nie gniewa



Hipnoza wątróbkowa

najłatwiejszy rodzaj hipnozy


Nie na wszystkich działa... co po niektórzy wręcz uciekają od takiego rodzaju hipnozy

No bo u ciebie kurrrak to nagroda jest tylko za ogromny wysilek fizyczny, wiec niektorzy wola sie obyc bes :)
Ale się nie gniewajcie że nie rozpoznałam, bo na pierwszym zdjęciu u samej góry Janosik ma tez różowy nos i już zgłupiałam.
Nikt się na Ciebie nie gniewa



Super! Sprawdzimy w praktyce:-)
Widzę Aniu, że masz stopień Mistrza Hipnotyzera


Dzięki Asiu


http://nietylkona.blogspot.com/2012/12/hau-hau-poznajcie-janosika.html
ps.cała ta historia nie dotyczy tak stricte Janosika ale...zapewne tak mogła wyglądać

Oczy mokre i serce tak bije, emocje ... Janosicku wszystkiego dobrego! I to nie tylko na Święta ... :)
Janosicek to się robi domownik pełną gębą






Janosik pozdrawia wszystkich świątecznie!
Jaki piękny uśmiechnięty


Przepiękna kartka świąteczna !
Wesołego po świętach, Janosiczku !

Przecież to typowo domowy owczarek


Ale macie choinkę


Zdecydowanie nie nadaję się na miejskiego człowieka

doooobrze mu

a właśnie ta piękną choinka nie był zainteresowany?

ps. a widok za oknem wcale nie świąteczny


Jaki uśmiechnięty

Chyba się załapał na jakieś świąteczne frykasy

Zdjęcie idealne na kartkę świąteczną:)
Salonowiec jak się patrzy

Jancia choinka nie interesuję. Leży sobie pod nią, albo pod kominkiem. Bardzo lubi się wygrzewać. Teraz praktycznie całymi popołudniami i wieczorami siedzą w domu. Jancio tak jak Domingo boi się bardzo petard. A jak wiadomo debile już się uzewnętrzniają ze swoim pseudo hobby


On w domu jest bardzo grzeczny. Wczoraj mieliśmy zjazd rodzinny i Jancio wszystkich zaskoczył swoim spokojem. Wszystkich obwąchał, dał się pogłaskać i grzecznie poszedł spać pod choinkę

Jancio to taki poztywny pies ! Że tez on jeszcze u Cromicow siedzi no ! Przwciez jego tylko brac, brac !!
Ale może Cromiki nie chcą go oddawać?


Jak przyjdzie na to czas to go oddamy, choć przyznam że jak do każdego tymczasa tak i do Jancia coraz bardziej się przyzwyczajamy. Ostatnio doszliśmy do wniosku, że to pierwszy pies, z którym Goja i Domiś bawią się razem - w sensie, że zabawa jest w trójkę, wcześniej zawsze piesy bawiły się parami - Domiś + Goja lub Domiś + tymczas lub Goja + tymczas. Teraz nikt się nie nudzi tylko wszyscy razem szaleją

Co do zainteresowania choinką to spieszę donieść, że wczoraj Janiś ją olał... dosłownie

Poczul sie jak w lesie


No co ... ? Siku mu się chciało, to gdzie zrobić, jak nie pod drzewkiem ?

A po co rośnie sosna w salonie?? No chyba zeby si eodlać co?


Olał choinkę, żeby nikt mu jej nie zabrał


Dokładnie tak jak pisze Asieq. Podpisał. Teraz wszyscy wiedzą że to jego choinka

Zawsze można mu ją zabrać i osikać trochę wyżej i świeżej


Janosicku- najlepszego, najkochanszego domku w Nowym Roku zycza ci Aalska , Grace i ich pancia xoxo
W tym miesiącu Fundacja BONO bierze udział w głosowaniu na Krakvecie w koalicji ze schroniskiem w Szczecinku:)
Możemy wygrać karmę dla naszych podopiecznych.
Bardzo proszę Was o wsparcie- głosowanie na nas i rozpowszechnienie informacji- pierwszy etap to głosowanie na dogo, trzeba kliknąć w ankiecie: http://www.dogomania.pl/forum/threads/238339-Krakvet-stycze%C5%84-2013-wybieramy-kandydata
GŁOSOWANIE NA DOGO TYLKO DO 14 STYCZNIA!!!
Jeśli wygramy na dogo, to będziemy oficjalnymi kandydatami Dogo i Miau do głosowania na Krakvecie.
Z góry dziękuję za poparcie nas w imieniu białasów pod naszą opieką


A co tam słychać u Janosika?
Chrapie razem z Domisiem pod schodzmi :) A tak na poważnie to znalazł sie dla niego nowy domek :) niedługo będzie miał przeprowadzkę

Oo no to trzymam kciuki za ds !

Chrapie razem z Domisiem pod schodzmi :) A tak na poważnie to znalazł sie dla niego nowy domek :) niedługo będzie miał przeprowadzkę

Właśnie tak tajemniczo podpytywałam, ale już grzecznie czekam na oficjalne wiadomości i trzymam kciuki za powodzenie misji:-)
Oficjalnie Jancio ma przeprowadzkę za kilka dni- domek był dwa razy wizytowany, bo mieliśmy zastrzeżenia co do ogrodzenia, ale wszystko zostało porządnie poprawione i jest super:)
Będzie dobrze

Super! Bardzo się cieszę

No i pojechał przed chwilą chłopak do swojego domu

Dziękuję cromikom za super opiekę nad Janosickiem!
Powodzenia Janosiku!
A nowej rodzinie gratuluję decyzji i dziękuję za serce

Powodzenia w nowym domku !

dziękuję cromikom za opiekę




Cudnie jest
Cudnie jest !

Cieszę się bardzo, bardzo

Janiula już w nowym domku:

Zamieszkał zaledwie 20km od nas, także będziemy mogli go odwiedzać

Rozstanie nie było łatwe, bo Jancio wyjątkowo wpasował się w nasze psio-ludzkie stado - zaprzyjaźnił się z Goją i Domisiem, razem bawili się i pilnowali terenu, byli bardzo zgodni.
No cóż... taka nasza rola...



Dobra robota
Super :) Wyglada na bardzo zadowolonowego w nowym domku

No nie placzcie cromiki..... zaraz znajdzie sie nowa bida do zaprzyjazniania sie z waszymi bialasami .
Sciskam xoxo
Powodzenia Janosiczku

Cromiki wielkie dzięki za opiekę nad tym ślicznym psiakiem

Jakie panisko


I tak to cromiki zrobili z błąkającej się po lasach, wygłodzonej bidy prawdziwego salonowca

Buziaki!

Na salony go Goja z Domisiem wprowadzili


Łapa na łapie hi hi szlachta odpoczywa

I kolejnego odchowanego pisklaka cromiki wypuściły w świat

Jesteście niesamowici !

Wielki szacun za to co robicie !

Najwspanialsze są takie szczęśliwe zakończenia

Janosiku, wszystkiego najlepszego w nowym domu!
Cromiki - chylę czoła i podziwiam Wasze poświęcenie oraz wielką miłość dla tych pokrzywdzonych przez los psiaków

Janosik zadomowił się na dobre


Panisko


Jaki szczęśliwy:)
Super

Pysio uśmiechnięty, tak trzymać

I ja przylaczam sie do gratulacji dla cromikow i zyczen szczesliwego zycia w nowym domu dla Janosika. Swietnie, ze ktos (nowy dom) docenil kolejnego, jak to napisala cromikowa: spokojnego, stabilnego, a zarazem przyjaznie nastawionego i strozujacego, "odchowanego" (to juz od siebie dodalam) psa

Dobra robota!!!

Byliśmy dziś z wizytą u Janosicka, a właściwie to u Barmisia, bo w nowym domu dostał nowe imię - Barmi. Właściciele są nim zachwyceni! Świetnie sprawdza się w roli stróża, podobno na podwórko nikt obcy nie ma wstępu, pomijając gości przyprowadzonych przez właścicieli, wtedy jest ok, Barmi wpuszcza i jest grzeczny, spokojny. Nas poznał od razu i radośnie machał ogonkiem. Barmi miał być psem podwórkowym jednak tak zauroczył Martę i Kamila, że codziennie przychodzi do domu, gdzie zachowuje się bardzo grzecznie, a mały Kacperek (synek właścicieli) jest wtedy przeszczęśliwy


super wieści


Faajniee

Czekam z niecierpliwością na fotki

Ale Barnisiowi fajnie! Jak wspaniale się robi na sercu, że w końcu takim porzuconym psinom się los odmienia i znalazły się człowieki, które dbają i kochaj i...pilnują P

Panciostwo Barnisia proszę sklonujcie się wielokrotnie


Kochani! Janosik uciekł !
Pomóżcie szukać ! Udostępniajcie! Na FB Fundacja BONO podała informację.
Trzymam kciuki za zgubę.
Cromicowa, może on wraca do Was


Bardzo prosimy o udostępnianie!! Janosik był widziany wczoraj około 10km od domu, co oznacza że przemierza duze odległości, prawdopodobnie po okolicznych lasach. Ma na sobie niebieską obrożę z adresówką.
Leśnicy powiadomieni, wieszane są plakaty, Ania z koleżankami wyjechały na poszukiwania. dnia 14 Luty 2013 9:05:29, w całości zmieniany 1 raz
Ojej

W Myślenicach już kolejny miesiąc szukają suki, która uciekła zaraz po wyadoptowaniu, sprawa jeszcze z zeszłego roku

Czy ktoś z forumowiczów mieszka w okolicach? Może by skrzyknąć grupe i ruszyc na poszukiwania?
kurrak juz wyszli, cromici tam meiszkaja, od rana przeczesuja ze znajomymi teren....
Może jeździć wolno autem po okolicy i przez magafon mówić, wszyscy usłyszą!
Ale jeśli Jancio nieufny do człowieka to może po lasach i łakach? Może Gojka z Domisiem wyczułyby by trop? Znają Jancia dobrze! dnia 14 Luty 2013 14:34:16, w całości zmieniany 1 raz
Zaraz rozgłoszę go na dogomani!
Edit.
ups nie działa bannerek... zaraz jeszcze pokombinuję
Edit2
dnia 14 Luty 2013 15:00:35, w całości zmieniany 2 razy
dzięki understandme

cromiki pewnie padnięci,jeżdzili, pytali,rozwieszali ogłoszenia ...i nic...
na dogo wstawiłam w wątku schroniska Z.Góry i na ogólnym "zaginione" , zrobiłam ogłoszenie na tablicy (choć DS też wstawił ze swoimi zdjęciami)
Dziś jeździliśmy od rana z plakatami, rozwiesiliśmy w okolicach gdzie mieszkał i gdzie był widziany - na przystankach, slupach ogłoszeniowych, w sklepach. Informowaliśmy leśniczych i kola łowieckie, dałam ulotkę listonoszowi, który się nawinął i ekipie zbierającej śmieci, koleżanka poinformowała kurierów ze znajomej firmy kurierskiej, którzy mają tamten rejon. Właścicielka obdzwaniała urzędy gminy, sołtysów. Oczywiście jest też zgłoszenie w schronisku. Jedyne co udało się ustalić to kolejna osoba potwierdziła, że widziała go wczoraj wieczorem we wsi Jarogniewice. Jeździliśmy drogami głównymi i leśnymi... W jednej wsi nawinął mi się gość z gazety, obiecał że zorientuje się czy będzie można napisać artykuł o tej sprawie, jutro do niego zadzwonię. Będzie też ogłoszenie w innej lokalnej gazecie. Ogólnie to muszę przyznać, że ludzie reagowali pozytywnie, nikt nie sprzeciwiał się umieszczaniu plakatów, mieszkańcy byli zainteresowani o co chodzi. Mam nadzieję, że ktoś się odezwie....
Jestem pod wrazeniem akcji poszukiwawczej!


Mogę tylko trzymać kciuki

czytałam własnie na facebooku ze uciekł oby sie szybko odnalazł

Skoro przemierza takie duze odleglosci to moze faktycznie wraca do Cromikow? Czy to malo prawdopodobne?

Wierzę, że się szybko znajdzie
Wczoraj wieczorem dostaliśmy info, że był widziany w jeszcze innej wiosce (ale też blisko domu i blisko tej poprzedniej w której był), pojechaliśmy ale nie było go. Osoby, które go widziały twierdzą, że są pewne że to on (na ogłoszeniach jest zdjęcie). Dziś właściciele za chwilę jeszcze raz jadą w tamten rejon, popytają ludzi i rozwieszą więcej ogłoszeń.
Czekam jak na szpilkach

Mam nadzieję, że to on i uda im się go znaleźć.
Oj Janosik ......
Widziałam na FB.
On już jest w Zielonej Górze!



To ci Jasio wędrowniczek

Janosik, psikus ci się udał, ale bez przesady, do domu już wracaj!
Widziałam na FB.
On już jest w Zielonej Górze!



To ci Jasio wędrowniczek

to ok 20km do wsi, w której wczoraj był kilkakrotnie widziany do późnych godzin wieczornych.... a już dziś o godz. 12 był w Zielonej Górze - oczywiście o ile to na pewno on, ale w Zielonej Górze nie ma na pęczki dużych, białych, luźno latających psów z niebieską obrożą....

może zadzwonic na policje w Zielonej Górze przecież patrolują ulice może gdzies zobacza,albo wysłac emaila do TVN 14 że poprosili ludzi o pomoc jag by ktos go widział, to wekend to duzo ludzi ma właczony tvn
To ma chlopak tempo ... A teraz niech zawraca i wraca do kochajacego domku gdzie cieplo i jedzonko czeka :)
Cromiki, może dobrym pomysłem było by też zorientować się kto ewentualnie w okolicy zajmuje się wyłapywaniem psów


Trzymam kciuki za szybkie i szczęśliwe odnalezienie


Co za historia, oby szybko się odnalazł

Znalazł się








Jadą po niego właśnie


Uffffffff dnia 16 Luty 2013 13:36:19, w całości zmieniany 1 raz
Jaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cudnie !

Teraz trzy szybkie na dupsko i buzi


aż się popłakałam,tak się matrwiłam żeby mu się nic nie stało jak łaził taki zagubiony czekam niecierpliwie na wiadomości co sie z nim dzialo gdzie go znaleziono

SUPER!




No!

Janiula znalazł się blisko domu - we wsi Lelechów oddalonej zaledwie o 3km. W tej wsi spędził cały czwartek, a w piątek kiedy pojechali tam właściciele to już go nikt nie widział - może biegał po lesie? Dziś z cromikiem od rana jeździliśmy po Zielonej Górze i rozwieszaliśmy plakaty, informowaliśmy wetów, sklepy zoologiczne itp. Po 14 odebrałam telefon od Pani z Lelechowa, że Janosik jest w Lelechowie, siedzi sobie koło mostku i Pani go teraz widzi.... więc my pędem do Lelechowa, a w tym czasie szybko telefon do właścicieli no i oni pierwsi tam dotarli, bo mieli rzut beretem



To teraz powiedzcie, jakim cudem zwiał ?
Dziura w płocie, czy znalazł jakiś inny akrobatyczny sposób ?
Myślicie, że ma zadatki na uciekinierstwo i będzie "dzieckiem specjalnej uwagi" , czy to był taki jednorazowy wybryk ?
Dobrze że się znalazł, uff, ulżyło mi

Janosiczku, ty łobuziaku jeden, musiałeś nas tak zmartwić

Aż mi użlyło....
Janosiku-Barniku, takie wycieczki dłuższe poza dom są fe! Psino, trzymaj się domu!
Myślicie, że ma zadatki na uciekinierstwo i będzie "dzieckiem specjalnej uwagi" , czy to był taki jednorazowy wybryk ?
On "od zawsze" był uciekinierem

Zanim trafił do nas też błąkał się jakiś czas po wsiach i lasach- został odłowiony jako błąkający się pies...
Właściciele wiedzieli o tym- uprzedzałam ich wielokrotnie przed adopcją i uczulałam na ścisłą kontrolę. Dwukrotnie robiliśmy wizytę PA, bo ogrodzenie było miejscami zbyt słabe. Właścicielom bardzo jednak zależało na nim i poprawili ogrodzenie, co cromiki osobiście sprawdzili na drugiej wizycie. Pies był kontrolowany, tym razem dosłownie na chwilę wcześniej został wypuszczony, na podwórku była dorosła osoba...
Nie wiadomo jak uciekł- prawdopodobnie przeskoczył płot

Fajnie, że się odnalazł


Nie wiadomo jak uciekł- prawdopodobnie przeskoczył płot

Tego się obawiałam

Będzie trudno go zatrzymać, jak załapie, że potrafi przeskakiwać (Maverik)
Że też tym psom czasami skrzydła rosną

Trzymam mocno kciuki, żeby już mu się taki numer nie udał.
Przeskakuje z miejsca płot 1,5 metra. On się nawet nie wdrapuje, tylko chyc i już jest za płotem.
A oto zguba chwilę po powrocie do domu (w tle Domiś). Muszę wam powiedzieć, że udało się dzięki ogłoszeniom i informacji o nagrodzie


Ojejku... jaki biedulek-brudasek ... minka niewiniątka


Podobno jak wrócił to tylko zjadł i padł, nawet mu się ruszać już nie chciało

No i jak przyjechaliśmy to się cieszył jak głupi


dziękuję Wam cromiki za pomoc w szukania łobuza

Ds tez stanął na wysokości zadania

oj nie,nie chcemy

Jejku jakie dobre wiesci :) super :)
Dobra, dobra niech pośpi a potem karny dywanik

Dobrze, że się znalazł

A oto zguba chwilę po powrocie do domu (w tle Domiś).

Małpa wygląda na całkiem zadowolonego z numeru jaki wywinął

A te oczy- "ale o coooo chodzi


I jak łobuziak po takiej eskapadzie?Czy DS juz na trochę mniejszej adrenalinie? chociaż po po takiej akcji to ciagle strach czy jest na swoim miejscu jak zapobiec innym ucieczkom?
Najwazniejsze, ze znaleziony :):)
Niezły małpiszon, wszystkim stracha napędził. Wielkie szczęście, że cały i zdrowy, pal sześć że brudny


A DS czeka teraz chyba podwyższanie ogrodzenia?
A DS czeka teraz chyba podwyższanie ogrodzenia?
Ja mysle ze Janosik akurat z tych dla których wysokość nie ma znaczenia



A DS czeka teraz chyba podwyższanie ogrodzenia?
Ja mysle ze Janosik akurat z tych dla których wysokość nie ma znaczenia



Utuczyć i jak będzie ciężki to nie będzie miał siły ponieść dupska żeby po płotach latać

(to żart, nie tuczcie go).
Albo butki z ołowiem na kopytka zakładać (to też żart).
Ale już obróżka z prądem, to niekoniecznie żart

Takich metod nie akceptujemy... w umowie adopcyjnej jest też zakaz stosowania tego typu narzędzi, podobnie jak kolczatek itp.
Obroża elektryczna może wyrządzić więcej złego niż dobrego.


To...kurczę ... jak go zatrzymać? Bo niechybnie skoro raz spróbował, to może powtarzać

Ja tylko mogę zaproponować patent, jaki musiałam bardzo szybko wymyślić, gdy Lusia rozpracowała jak rozplątywać siatkę w celach krajoznawczych. Zrobienie całego ogrodzenia nie wchodziło w rachubę bo to koszt małego samochodu.
Odgrodziłam kawałek podwórka z przodu domy, jedna część to ściana domu. Cała inwestycja kosztowała pieniądze całkiem do przełknięcia (w porównaniu do całego nowego ogrodzenia). Wybieg jest dość spory (około 45mkw) nie mam żadnych wyrzutów sumienia, że psy a teraz sam Yeti musi tam siedzieć pół dnia, tymbardziej, że resztę dnia i noc spędza ze mną i biega luzem (bo mam go na oku).
Drugi patent, widziałam u kogoś, kto wogóle jeszcze się nie dorobił ogrodzenia, od ściany domy do słupa na odległość około 15 metrów była przeciągnięta stalowa linka (na wysokości około 2 metrów) na tej lince pies jakby na łańcuchu, ale z uwagi na ślizganie się linki biegał po sporym terenie wokół domu.
Sama nie wiem co jeszcze poradzić, trzeba coś wymyślić a z drugiej strony mało kto ma wór pieniędzy żeby tak ot, wydać kilkanaście lub dziesiąt tysięcy na ogrodzenie.
Może ten wariant z wybiegiem wystarczy? Czy Janosik nie przeskoczy 2 metrów? Bo jeśli tak, to trzeba sztukować na odpowiednią wysokość.
Zapewne będzie próbował powtarzać, bo była to dla niego nie lada atrakcja na pewno

Co robić?
- Regularne, długie spacery- zmęczony, wyspacerowany pies nie ma chęci na samowolne wypady poza dom;) Najlepiej jeszcze gdyby udało się poznać jakiegoś psiego kumpla w okolicy, z którym mógłby się od czasu do czasu wyszaleć (z tym niestety u Jancia jest problem- to mała wieś, tam się nie chodzi z psami na spacery, więc trudno mu znaleźć kolegę)
- Pobyt na podwórku tylko pod kontrolą
- Zapewnienie psu takich atrakcji na podwórku, żeby nie musiał ich szukać za płotem (smaki w butelkach plastikowych, kula-smakula, zabawa w chowanie przysmaków- praca węchowa jest dla psa o wiele bardziej męcząca niż zwykły spacer; wszystkie inne zabawy jakie lubi pies)
-Jeszcze lepsze zabezpieczenie i podwyższenie ogrodzenia.
Janosik tez ma przy domu kilka ogrodzeń i kilka podwórek z dosyć dobrym ogrodzeniem...
Obroża elektryczna to tak jak leczenie objawów zamiast przyczyn;)
Jestem w stanie zaakceptować zwykłego pastucha elektrycznego, ale obroży mówię stanowcze NIE- niech sobie właściciel ją założy

Zresztą mieliśmy tu na forum przypadek psa, który miał obrożę a i tak uciekł- a w tamtym przypadku prawdopodobnie pomogłaby kastracja+zwykłe, regularne spacery poza posesję. dnia 18 Luty 2013 17:34:04, w całości zmieniany 1 raz
Jeśli chodzi o ogrodzenie to mogę podsunąć jeszcze jeden pomysł...
W zoo tygrys kiedyś zrobił numer i wystraszony sylwestrowymi wystrzałami wyskoczył poza ogrodzenie



To samo rozwiązanie widziałam później u innych zwierząt, np u małp które również notorycznie były ganiane po zooo, bo wychodziły sobie na wycieczki więc sposób się chyba sprawdził
Nie wiem, czy Janosik zamieszkał w tym domu jako pies typowo domowy, czy podwórkowy, w każdym razie trzymanie psa na podwórku tylko pod kontrolą może być dla ludzi bardzo męczące. To tak jakby mieszkać w bloku i musieć wychodzić z psem na spacery. A tam przecież jest ogród.
Chyba zdecydowałabym się na stalową linkę w takiej sytuacji. Sąsiad mojej babci trzyma w ten sposób psa. Pies pilnuje sadu z drzewkami czereśniowymi, biega na lince wzdłuż głównej ścieżki.
Wysokość ogrodzenia wysokością, ale jeśli Janosik faktycznie kocha smak samodzielnych wypadów to znajdzie sobie inny sposób, chociażby rozplątanie siatki (jeśli to siatka) i/lub rozepchanie jej u dołu... dlatego faktycznie w takim przypadku trzeba szukać i stosować inne sposoby - sama jestem ciekawa Waszych pomysłów, ale na szczęście tylko z ciekawości i poprzednich doświadczeń, bo u mnie może być nawet brama otwarta


A minę faktycznie ma w rodzaju "ale o co tyle zachodu?"

Ta linka to nie jest zły pomysł- też im proponowałam.
A z kontrolą wbrew pozorom nie jest to u nich takie skomplikowane, ponieważ w domu ciągle ktoś jest i na podwórku również- właściciele, ich rodzice a także pracownicy, bo obok jest ich firma, w której wiele pracy odbywa się na zewnątrz, więc ktoś się ciągle kręci.
Moim zdaniem kluczowe jest tutaj "wymęczenie" psa. I najprostsze do wykonania

Najważniejsze pierwsze 2-3 miesiące, żeby Jancio nie uczył się solowych wypraw za płot. Jak już się oswoi z miejscem i ludźmi i uzna je za swoje to będzie bardziej trzymał się domu. dnia 19 Luty 2013 11:14:59, w całości zmieniany 1 raz
Oj te ucieczki

Moje psy nigdy nie uciekały, no ale zamykam furtkę



Od wczoraj jestem w szoku, co podhalan może wymyśleć, aby zwiać

Tosia nie ma takich zapędów, aby uciekać, bo ciągle coś się dzieje


Straszne przyjaciółki się z nich zrobiły

Wczoraj wzięłam Sisi i Tosię na spacer, wybiegały się i wróciłyśmy do domu. Zostawiłam je przed domem i wzięłam na spacer goldenki. Sisi i Tosia były nie zadowolone, biegały wzdłuż siatki z podmurówką i szczekały stając na dwóch łapach. W pewnym momencie Tosia zaczęła wdrapywać się na siatkę jak kot


Ale agentka



Janosik (w domu Barmi) był z właścicielami na górskiej wędrówce

Coś mi się wydaje, że on by wolał iść w drugą stronę ... z górki

DS "naszego" fundacyjnego Janosicka , a teraz dumnego Barmisia tak napisał :
http://chcemiecpsa.bloog.pl/id,339848542,title,Janosik,index.html
i przysłała zdjęcia :


Ale fajni przyjaciele

Ale fajnych kumpli dorobił się "nasz" Janosik

Miło przeczytać taką historię, gdzie wszystko dobrze się kończy

Asieq napisz swoja - tez dobrze zakończona


To tu bedzie Lunka :)
Dziękujemy dobre ludziki !

Są dobrzy ludzie na świecie

Niech Wam się szczęści !
I tu też wrzucę cromika z zadowolonym Janosikiem



Fajnie, że Was poznał

A mały opiekun cały czas nadzoruje- chyba Wam nie ufał, że nie przyjechaliście po pieski

zadowolony Cromik z zadowolonym Janosikiem

Ja wlasnie nie wiem, ktory bardziej usmiechniety

Mam to samo wrażenie jak patrzę na zdjęcie

